Reklama

Tomasz Woźny: Dzięki aktywności bariery znikają

20/03/2021 11:00

Po wypadku trudno było mu pogodzić się z niepełnosprawnością. Z pomocą przyszedł sport, który od zawsze był dla niego ważny. Dziś Tomasz Woźny pomaga innym, prowadząc od ponad 20 lat największy klub sportowy dla niepełnosprawnych w całym województwie.

Pierwsze igrzyska paraolimpijskie odbyły się w 1960 w Rzymie, ale Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych „Start” — pierwsza tego typu organizacja w naszym kraju — został powołany do życia już w roku 1952.
Na Warmii i Mazurach jest kilka klubów sportowych, w których trenować mogą osoby niepełnosprawne — m.in. Integracyjny Klub Podnoszenia Ciężarów Integracja-Conan w Giżycku, Warmińsko-Mazurski Klub Sportowy Niesłyszących Warmig, czy Olsztyński Klub Sportowy Warmia i Mazury.
Największym w całym województwie jest jednak Integracyjny Klub Sportowy ATAK w Elblągu, którego szeregi zasilają nie tylko zawodnicy z całej Polski, ale i z zagranicy.
— Podstawowym celem naszego klubu jest rehabilitacja społeczna i ruchowa osób niepełnosprawnych poprzez sport oraz integracja i włączenie osób niepełnosprawnych do ogółu społeczności — mówi Tomasz Woźny, prezes istniejącego od 23 października 1998 ATAKU.

[mediabox]694492[/mediabox]

CO DAJE SPORT?

— To jak woda na młyn w rozwoju osobistym i budowie silnej mentalności oraz pewności siebie. Osoby niepełnosprawne uprawiające sport w pewnym momencie przestają czuć się niepełnosprawne.
Jeżeli jest się lepszym w określonych dyscyplinach nawet od pełnosprawnych zawodników — bariera niepełnosprawności fizycznej, jak i mentalnej praktycznie znika. Taki zawodnik nie czuje się niepełnosprawny, ponieważ jest w czymś dobry, ba — najlepszy. Nie ma tutaj miejsca na użalanie się i jakiekolwiek słabości, choć świadomość pewnych ograniczeń zostaje, ale kto ich nie ma… — odpowiada nasz rozmówca.
Tomasz Woźny sam od lat związany jest ze sportem, w 1992 przeżył jednak wypadek, który odmienił jego życie.
— Przez ponad rok nie mogłem się pogodzić z niepełnosprawnością. Do grania w siatkówkę wyciągnęli mnie z powrotem koledzy z drużyny. Dostałem się do czołowej drużyny siatkarzy niepełnosprawnych w Starcie Łódz i zarazem do reprezentacji Polski. Trafiłem na złote lata reprezentacji siatkarzy niepełnosprawnych. Dzięki ciężkiej pracy i szansie, którą dostałem od trenera Zygmunta Góry, zdobyłem z drużyną wiele sukcesów, w tym najważniejsze: Mistrzostwo Świata (1998 — Olsztyn), Puchar Świata (1999 — Montreal), brązowy medal na Igrzyskach (1996 — Atlanta). W tym czasie poczułem się spełniony zarówno jako zawodnik, jak i osoba, która spełnia swoje marzenia niezależnie od przeszkód. Właśnie wtedy pojawił się pomysł na klub, który stworzyliśmy z żoną i przyjaciółmi — relacjonuje pan Tomasz.

[mediabox]694497[/mediabox]

PIERWSZE MIEJSCE: INTEGRACJA

Klub od samego początku skupiał się na integracji osób pełnosprawnych i niepełnosprawnych.
— Pierwszą dyscypliną sportową w stowarzyszeniu była siatkówka na siedząco. W następnych miesiącach udało się stworzyć siatkarskie amatorskie drużyny kobiet i mężczyzn. Zaczęliśmy organizować cykliczne turnieje siatkówki amatorskiej i Elbląg Cup (siatkówka na siedząco) — cyklicznie organizowany do dziś w formule międzynarodowej — przed nami już 23 edycja — informuje nas Tomasz Woźny.
Już w 2001 w klubie założona została drużyna siatkówki na stojąco niepełnosprawnych, a do stowarzyszenia przyjęto kolejne sekcje — lekką atletykę, pływanie i strzelectwo.
— Następnie przyszedł czas na rugby na wózkach i podnoszenie ciężarów. We wszystkich dyscyplinach nasi zawodnicy zdobywali medale — zarówno podczas zawodów krajowych, jak i tych międzynarodowych — przekazuje nasz rozmówca. — W 2006 założona została drużyna hokeja na sledżach, która jest jednocześnie reprezentacją Polski.
Jeszcze w tym samym roku w ATAKU powstała następna sekcja — tym razem piłki siatkowej plażowej osób niepełnosprawnych.
— W tym czasie zaczęły być organizowane cykliczne turnieje w hokeju na sledżach i siatkówce plażowej na stojąco i siedząco — oba w formule międzynarodowej. Powstały również sekcje rekreacyjne takie jak boccia i nordic walking. Kolejnym krokiem było powołanie sekcji dziecięcej w siatkówce — dziś mamy aż 5 takich grup treningowych — relacjonuje Tomasz Woźny.
Po każdym dużym wyzwaniu przychodziły kolejne.
— Stworzyliśmy sekcje dla osób niepełnosprawnych intelektualnie — na początku z jednego ze stowarzyszeń przeszła do nas sekcja judo, później powstały kolejne sekcje — łyżwiarstwo, pływanie, siatkówka, boccia i tenis stołowy. W grupie osób niepełnosprawnych intelektualnie mamy srebrnego i brązowego medalistę Światowych Olimpiad Specjalnych (judo i łyżwiarstwo szybkie) oraz wielu medalistów Mistrzostw Europy w judo — mówi z dumą prezes elbląskiego klubu.
I dodaje: — Przez lata pracy doczekaliśmy się wielu sukcesów sportowych i organizacyjnych w sporcie paraolimpijskim i mistrzów Polski w wielu dyscyplinach. W naszych szeregach mamy medalistów paraolimpijskich, mistrzów świata, Europy, zdobywców Pucharu Świata, wielokrotnych mistrzów Polski i zdobywców Pucharu Polski. Siatkarze plażowi naszego klubu przez 13 lat nie przegrali żadnego turnieju na świecie. W siatkówce na siedząco w 21-letniej historii dyscypliny zdobyliśmy 14 razy mistrzostwo Polski. W hokeju największym sukcesem był srebrny medal Pucharu Świata.

[mediabox]694505[/mediabox]

POWRÓT DO SPOŁECZNOŚCI
Klub ma na swoim koncie organizację ponad 150 imprez sportowych, wśród nich m.in. mistrzostwa świata. ATAK organizuje również obozy sportowe i sportowo-rehabilitacyjne.
— Nasz klub to nie tylko zajęcia sportowe. Z funduszy europejskich i norweskich od wielu lat prowadzone są projekty prozatrudnieniowe dla osób wykluczonych w tym niepełnosprawnych, w których beneficjenci nabywają twarde i miękkie kwalifikacje zawodowe i społeczne.
Od roku beneficjenci stowarzyszenia mogą korzystać z mieszkań szkoleniowych, w których uczą się samodzielności — przekazuje Tomasz Woźny.
Prezes IKS ATAK Elbląg przyznaje, że w ciągu ostatnich lat świadomość dotycząca funkcjonowania osób z niepełnosprawnością przybrała na sile, ale…
— Tolerancja i zrozumienie niepełnosprawności oraz empatia są dużo większe niż wcześniej. Oferta szeroko pojętego sportu i rehabilitacji ruchowej dla osób niepełnosprawnych nadal jest jednak mała — mówi Woźny.
I dodaje: — Elbląg jest pod tym względem dosyć szczególny, gdyż oferta zajęć sportowych dla osób z niepełnosprawnością jest duża, nie tylko w naszym klubie. Aktywność równa się powrót do społeczności. Niewiele się o tym mówi, ale aktywne osoby niepełnosprawne w mniejszym stopniu obciążają system zdrowotny, lepiej radzą sobie u pracodawców, a często zakładają też własne firmy.

Kamila Kornacka
[email protected]


[iframe]https://www.facebook.com/plugins/page.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FDziennikElblaski%2F&tabs&width=340&height=130&small_header=false&adapt_container_width=true&hide_cover=false&show_facepile=true&appId" width="340" height="130" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowfullscreen="true" allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share"][/iframe]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama