Czwartek, 21 października 2021. Imieniny Celiny, Hilarego, Janusza

Tomasz Gliniecki opowiedział o tym, jak spłonął port w Tolkmicku

2021-09-29 18:00:53 (ost. akt: 2021-09-29 11:44:59)
Tolkmicko leży około 25 km od Elbląga

Tolkmicko leży około 25 km od Elbląga

Autor zdjęcia: Justyna Sołtysiak

Część mieszkańców Tolkmicka jeszcze tego samego wieczora zabrała swoje rzeczy i poszła przez lód w kierunku Krynicy Morskiej. Tam, z drugiej strony Zalewu Wiślanego, obserwowali, jak ich rodzinne miasteczko płonie.

Tamten czas na przełomie stycznia i lutego jest dla Tolkmicka historią trudną, zmienną i składającą się z wielu elementów. O tym, jak spłonął tamtejszy port, opowiedział dr Tomasz Gliniecki, autor książki „Odciąć Prusy Wschodnie! Pancerna szpica operacji mławsko-elbląskiej Armii Czerwonej w styczniu 1945 roku”.

Książka obejmuje swoim zakresem ziemie od Mławy, przez Działdowo, Lubawę, Nowe Miasto Lubawskie, Iławę, Ostródę, Pasłęk, Młynary i Elbląg, aż po Tolkmicko, gdzie historia w jakiejś mierze się kończy. Publikacja opowiada o wydarzeniach II wojny światowej, które po ich zakończeniu nazwane zostały operacją mławsko-elbląską Armii Czerwonej. Ta, atakując na skraju Prus Wschodnich, próbowała dotrzeć do Zalewu Wiślanego.

Podczas spotkania w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Tolkmicku dr Tomasz Gliniecki postanowił opowiedzieć o tym, co w związku z ofensywą, działo się właśnie w tym oddalonym o około 25 kilometrów od Elbląga miasteczku.

— Tolkmicko w czasach wojny zamieszkiwało około 2 tysięcy osób. To właśnie tutaj znajdował się największy lokalny port Zalewu Wiślanego, nie licząc Elbląga i Królewca, dlatego większość mieszkańców była głównie związana z rybołówstwem czy przetwórstwem — zaczął Gliniecki.

Jego najnowsza książka opowiada o armii, która idzie w kierunku brzegów morskich.

— Na samym przodzie ofensywy idzie armia pancerna, która jest najszybsza. Gdyby wydarzenia te nie miały miejsca zimą, przejście z Mławy do Elbląga byłoby bardzo trudne w związku z licznymi jeziorami, potokami i rzeczkami. Styczeń 1945 to jednak sam środek zimy — duże śnieżyce i 20-stopniowe mrozy — wiele jednostek nie dałoby rady przejść tego odcinka w takich warunkach, ale ciężkie czołgi nie miały problemu z przebiciem się przez zaspy — opowiadał autor publikacji.

Pierwsze z nich do największego miasta w okolicy — Elbląga — docierają wieczorem 23 stycznia. Już dwa dni później są pod Tolkmickiem.

— Wieczorem 25 stycznia do Tolkmicka dochodzą jednostki zwiadowcze i następnego dnia je zajmują. Mija doba i Tolkmicko odbijają Niemcy. Walki trwają kilka dni i tak naprawdę dopiero 5 lutego sytuacja się uspokaja — sowieci zdobywają ostatecznie miasteczko, wypychają oddziały niemieckie i kończą bezpośrednie walki — wyjaśniał dr Tomasz Gliniecki.

I opowiadał: — Niektórzy mieszkańcy zabierają swoje rzeczy i idą przez lód w kierunku Krynicy Morskiej już 23 stycznia wieczorem, zaraz po tym, gdy dowiedzieli się od pasażerów pociągu kolei nadzalewowej o tym, że w Elblągu pojawiły się sowieckie czołgi. Ludzie byli spanikowani, a przeprawy nie ułatwiał fakt, że w tym samym czasie niemiecka marynarka wojenna lodołamaczami utworzyła na Zalewie Wiślanym rynnę, by wyekspediować z Elbląga niedokończone torpedowce. Kilkumetrowa wyrwa nie pozwalała na bezpośredni przejazd saniami — jednak dzięki temu, że jeden ze statków się zatrzymał, a ludzie mogli przejść przez niego na drugą stronę wyrwy, udało im się dotrzeć cało do Krynicy Morskiej. Stamtąd — będąc już po drugiej stronie Zalewu Wiślanego, oglądali płonący port w Tolkmicku. Nie wiedzieli do końca, co się dzieje, mogli jedynie obserwować, jak ich miasteczko płonie.

Dokładną analizę mało znanych do tej pory działań znaleźć można w książce „Odciąć Prusy Wschodnie! Pancerna szpica operacji mławsko-elbląskiej Armii Czerwonej w styczniu 1945 roku”, która w sposób przystępny opisuje dramatyczne, ale i niezwykle dynamiczne wydarzenia z tamtego okresu.

Tomasz Gliniecki opowiedział o wydarzeniach, które rozegrały w 1945 w Tolkmicku
Fot. Justyna Sołtysiak
Tomasz Gliniecki opowiedział o wydarzeniach, które rozegrały w 1945 w Tolkmicku


Dr Tomasz Gliniecki — urodzony w 1967 roku, historyk, pedagog i dziennikarz. Autor książek poświęconych lokalnej historii, wśród których wymienić można m.in. „Elbląg czasów wojny”, „Walki o Elbląg. Styczeń-luty 1945” czy „Walki Armii Czerwonej w delcie Wisły styczeń-maj 1945”. Prowadził też cykl audycji telewizyjnych o medialnych i propagandowych aspektach II wojny światowej. Organizował w Elblągu cykle zajęć edukacyjnych i animacji historycznych, stworzył pakiet zajęć muzealnych dla uczniów „Elbląg XX wieku”. Obecnie pracuje naukowo w Muzeum Stutthof w Sztutowie.

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Borges Raquel #3077658 13 paź 2021 15:48

    GET RICH WITH BLANK ATM CARD ... Whatsapp: +18033921735 I want to testify about Dark Web blank atm cards which can withdraw money from any atm machines around the world. I was very poor before and have no job. I saw so many testimony about how Dark Web Cyber hackers send them the atm blank card and use it to collect money in any atm machine and become rich.( darkwebcyberhackers@gmail.com ) I email them also and they sent me the blank atm card. I have use it to get 250,000 dollars. withdraw the maximum of 5,000 USD daily. Dark Web is giving out the card just to help the poor. Hack and take money directly from any atm machine vault with the use of atm programmed card which runs in automatic mode. Email: darkwebcyberhackers@gmail.com OR darkwebcyberhackers@yahoo.com Text & Call or WhatsApp: +18033921735 Visit: https://darkwebcycberhackers.com

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Kolega z firmy #3076459 | 195.191.*.* 30 wrz 2021 01:01

    Oooo, to już Tomek nie jest w DE na cenzurowanym? Czyżby to przez zmianę właściciela i prezesa?

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Modrau./ #3076442 | 83.25.*.* 29 wrz 2021 19:01

    Tolkemit - Tolkmicko przed rokiem 1945 r. było największym portem na wodach śródlądowych III Rzeszy. Funkcjonowała tu także mała stocznia założona w 1863 roku przez Gottfried'a Modersitzki'ego (Bootswerft Modersitzki) - ostatnim właścicielem był Heinrich Modersitzki - po wojnie w Bremie. Leo Lindner opisał w miarę dokładnie ten czas w swojej monografii. - A kto oznaczył (mianował) p. Glinieckiego historykiem?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz