Wtorek, 31 stycznia 2023. imieniny: Joanny, Ksawerego, Luizy

Patryk D. zabił 23-letnią Paulinę i poćwiartował jej ciało. Usłyszał wyrok

2022-11-08 18:29:33 (ost. akt: 2022-11-09 14:42:37)

Autor zdjęcia: Archiwum GO

Wracamy do tematu. Jest prawomocny wyrok wobec 22-letniego Patryka D., który zamordował swoją byłą dziewczynę. Fragmenty ciała 23-letniej Pauliny, mieszkanki Balik, śledczy odnaleźli niedaleko Nowego Dworu Gdańskiego w kwietniu 2020 roku.

W połowie marca 2020 — przypomnijmy — na stronie Komendy Miejskiej Policji w Łomży pojawiła się informacja o zaginięciu 23-letniej Pauliny, mieszkanki Balik. W kwietniu zawiadomienie udostępniła również Komenda Powiatowa Policji w Nowym Dworze Gdańskim.

Według ustaleń zaginiona wyszła z mieszkania w Warszawie, przez kilkanaście dni nie wracała i nie nawiązała kontaktu z bliskimi.

W informacji zniknięciu Pauliny zasugerowano, że kobieta może przebywać na terenie Nowego Dworu Gdańskiego. Miała tam bowiem odwiedzić mieszkającego tam byłego partnera. Pod koniec kwietnia 2020 śledczy dokonali makabrycznego odkrycia. Na jednym z pól we wsi Piotrowo, oddalonej o około 4 kilometry od Nowego Dworu Gdańskiego i nieco ponad 20 kilometrów od Elbląga, znaleziono fragmenty ludzkiego ciała.

Na miejscu pracowała policja pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. W związku z popełnioną zbrodnią jeszcze tego samego dnia zatrzymano 20-letniego mieszkańca Nowego Dworu Gdańskiego, który przyznał się do zamordowania swojej byłej dziewczyny. Odbyła się wizja lokalna z jego udziałem, podczas której, bez emocji miał opisywać, w jaki sposób odebrał dziewczynie życie.

Pod koniec maja 2020 wyniki badań DNA potwierdziły, że młoda kobieta zamordowana pod Nowym Dworem Gdańskim to zaginiona Paulina. To właśnie na polu, na którym odnaleziono szczątki, chłopak miał najpierw udusić dziewczynę, a później poćwiartować jej ciało. Jego fragmenty Patryk D. miał włożyć w worki i zakopać w różnych oddalonych od siebie miejscach w promieniu kilometra.

Podejrzanemu zostały przedstawione zarzuty. Za zabicie dziewczyny mężczyźnie groziło dożywotnie pozbawienie wolności. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku zapewniał, że Patryk D. złożył zeznania i przyznał się do winy.

Pierwsze trzy miesiące oskarżony spędził w celi — kolejne również. Sprawa pozostawała w toku. Jak przekazywał Duszyński, prokurator do merytorycznego zakończenia sprawy musiał uzyskać szereg opinii — przede wszystkim psychiatryczną i psychologiczną. Niezbędne były też opinie biegłego z zakresu informatyki i entomologa sądowego.

12 kwietnia 2022 Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał mordercę 23-letniej Pauliny na 25 lat pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym — karę w ten sposób odbywają skazani cierpiący na zaburzenia osobowości, system ten ma na celu zapobieganie pogłębianiu się patologicznych cech osobowości.

Zgodnie z wyrokiem Patryk D. ma też zapłacić rodzicom ofiary 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

Sprawa nie zakończyła się jednak w kwietniu, na ostateczny wyrok trzeba było poczekać kilka miesięcy.
26 października 2022 rozpoczął się proces odwoławczy przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku. Prokuratura chciała dla Patryka D. kary dożywotniego pozbawienia wolności i taką karę 8 listopada 2022 roku sprawca ostatecznie usłyszał.

Patryk D. w chwili popełnienia zbrodni był bardzo młody, miał zaledwie 19 lat. W uzasadnieniu wyroku zwracano uwagę na to, że z materiału dowodowego wynika, że zamordowana chciała zakończyć związek z Patrykiem D. Z pamiętnika Pauliny wynikało, że była tą relacją zmęczona i boi się chłopaka ze względu na jego zainteresowania, a do tych należeć miały być treści pełne przemocy czy broń, które Patryk D. miał kolekcjonować. Morderca miał też grozić Paulinie, że jeśli faktycznie dojdzie do rozstania, to pozbawi ją życia, młoda kobieta w te słowa nie dowierzała.

Kiedy się spotkali, Patryk starał się, by mu zaufała.
— Chciał to zaufanie zdobyć po to, żeby znowu stał się jej bliski. Chciał, żeby ona była szczęśliwa, żeby sobie ułożyła życie w Warszawie. Żeby spełniła swoje marzenia i ją w tym wspierał. Dlatego ją w tym wspierał, żeby potem, jak już będzie szczęśliwa, ją zabić — mówiła cytowana przez PAP przewodnicząca składu sędziowskiego, która odczytywała wyrok.
Mężczyzna w trakcie pobytu za kratami ma zostać poddany terapii psychologicznej.