Prawie 6 tys. litrów oleju napędowego przywiezionego z Rosji i następnie nielegalnie odsprzedawanego wykryli funkcjonariusze Służby Celnej, CBŚ oraz Straży Granicznej. Ta swoista "stacja paliw" znajdowała się na jednej z elbląskich posesji.
- Jak wynika z naszych ustaleń paliwo było skupowane od osób jeżdżących po kilkanaście razy w miesiącu do Obwodu Kaliningradzkiego, a następnie rozprowadzane dalej - mówi Ryszard Chudy, rzecznik Izby Celnej w Olsztynie. - Proceder był opłacalny, bowiem cena ropy w Rosji jest dwukrotnie niższa niż w naszym kraju.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!