Sześć osób, w tym dwoje dzieci, bezpiecznie wróciło do portu po awarii łodzi na Zalewie Wiślanym. Pomocy udzielili im funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 26 lipca, wieczorem w okolicach miejscowości Różaniec w gminie Braniewo. Niewielka łódź nie mogła kontynuować rejsu z powodu awarii silnika.
– Na polecenie dowódcy Bazy Jednostek Pływających w Starej Pasłęce funkcjonariusze z Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej natychmiast skierowali się we wskazany rejon. Wieczorna pora, pogarszające się warunki termiczne oraz ograniczone możliwości niewielkiej jednostki mogły szybko doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji – przekazała Katarzyna Przybysz, rzecznik prasowy Morskiego Oddziału Straży Granicznej. – Po dotarciu na miejsce kierownik łodzi potwierdził, że mimo wielu prób nie jest w stanie uruchomić silnika i bezpiecznie wrócić do portu. Na pokładzie znajdowało się sześć osób, w tym dwoje dzieci w wieku sześciu i siedmiu lat. Najmłodsi pasażerowie zaczęli wykazywać oznaki wychłodzenia.
Funkcjonariusze straży granicznej przystąpili do udzielania pomocy.
– Dwoje dorosłych z dziećmi przeszło na pokład jednostki Straży Granicznej, gdzie mogli się ogrzać i oczekiwać na zakończenie akcji. Uszkodzona łódź została odholowana do portu w Nowej Pasłęce. Wszystko zakończyło się szczęśliwie, a żadna z osób nie wymagała pomocy medycznej – dodała Katarzyna Przybysz.
Rzeczniczka przypomniała także o zasadach bezpieczeństwa przed rejsem.
– Przed każdym wypłynięciem warto sprawdzić stan techniczny jednostki, upewnić się, że silnik jest sprawny, zabrać środki łączności i wyposażenie ratunkowe oraz śledzić prognozę pogody. Odpowiednie przygotowanie do rejsu i szybkie wezwanie pomocy w razie awarii mogą mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa załogi – podkreśliła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze