Reklama

Aby nie ściągali, trzeba by było ich rozebrać do naga



10/03/2011 12:18

— Studenta trzeba byłoby rozebrać do naga i odizolować od innych, żeby nie ściągał — przytoczyła anegdotycznie dr Irena Sorokosz podczas wczorajszego (9.03) spotkania Elbląskiego Towarzystwa Naukowego im. Jana Myliusa.



Uczniowie i studenci ściągają jak najęci. Większość z nich uważa, że ściąganie świadczy o zaradności i nie ma w tym nic złego. Ściągają, bo jest za dużo materiału do nauczenia, bo nie mają czasu, bo im się nie chce. "Na podwójną kartkę", na mp4 i na telefon komórkowy. Sposobów na ściąganie jest mnóstwo, a w raz z rozwojem technologii coraz więcej.

Zjawisko to potwierdzają badania, które przeprowadziła dr Irena Sorokosz, wiceprezes Elbląskiego Towarzystwa Naukowego im. Jana Myliusa, dyrektor Instytutu Pedagogiczno-Językowego PWSZ w Elblągu.



Wczoraj (9.03) o godzinie 17.00 w Bibliotece Elbląskiej im. Cypriana Norwida odbyło się spotkanie Elbląskiego Towarzystwa Naukowego im. Jana Myliusa. Wykład otwarty „Między oszustwem a kreatywnością. O ściąganiu z perspektywy ucznia (studenta) ” wygłosiła dr Irena Sorokosz. Badania zostały przeprowadzone wśród studentów z Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Elblągu oraz wśród uczniów elbląskich szkół średnich. 


Karolina Śluz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama