Wizja parku wodnego w Elblągu to się przybliża, to oddala. I tak już od ponad 10 lat. Ostatnio znowu ożyły nadzieje na wzbogacenie oferty turystyczno-rekreacyjnej miasta o tego typu atrakcje. I to w czasie, gdy żaden aquapark w kraju nie zarabia nawet na swoje utrzymanie.
Jeszcze do ubiegłego roku elbląscy samorządowcy mieli nadzieję, że na zaproszenie do partnerstwa publiczno-prywatnego odpowie inwestor, który zobowiąże się do sfinansowania budowy parku wodnego i - po zakończeniu inwestycji - do łożenia na utrzymanie nowo powstałego kompleksu basenów. Chętnych jednak nie było. Wtedy władze Elbląga uznały, że receptą na zaoferowanie mieszkańcom i turystom atrakcji wodnych może być spółka miejska. Pod koniec ubiegłego roku radni zgodzili się na jej utworzenie.Aquapark ma już prezesa
Urszula Kocięcka ma wykształcenie wyższe ekonomiczne (Uniwersytet Gdański) i podyplomowe z zakresu bankowości i finansów. Drogę zawodową rozpoczęła w dziale ekonomicznym Elbląskiego Kombinatu Budowlanego. Na początku lat 90. związała się z handlem, założyła własną firmę importującą materiały do wyposażenia wnętrz, następnie organizowała pierwsze w Elblągu markety wielkopowierzchniowe, ogólnospożywczy Asco i budowlany Nomi. W 1999 r. zawodowo związała się ze spółdzielczymi kasami oszczędnościowo–kredytowymi. Jest bezpartyjna. Ma dwie dorosłe już córki i niespełna 3-letniego wnuka. Wolny czas spędza aktywnie, regularnie uprawia aquaaerobik, jogę, turystykę. Czyta literaturę biograficzną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!