Reklama

Bransoleta gockiej księżniczki na walentynkowy prezent

13/02/2011 12:34

W poniedziałek Dzień Zakochanych. Nie masz jeszcze prezentu dla swojej Walentynki? W elbląskim Muzeum Archeologiczno-Historycznym możesz obejrzeć niepowtarzalną biżuterię i w dodatku kupić ręcznie wytwarzane kopie ciekawszych eksponatów.

— Najstarsza biżuteria, jaka prezentowana jest na wystawach w naszym muzeum, a związana jest z historią naszego regionu, wywodzi się od plemion gockich, mieszkających w tych okolicach prawie dwa tysiące lat temu — informuje Tomasz Gliniecki z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. — Piękne ozdoby z tamtych czasów zachwycają. Choćby takie zapinki typu "monstruoso", które do teraz są szczególnym przykładem bogactwa i należeć musiały do gockiej arystokratki. To przykład szczególny, bo znajdziemy go tylko w oryginale, na pokazującej życie Gotów wystawie.


Niektóre "błyskotki" z tamtych czasów można też ofiarować i dzisiejszym paniom, gdyż kopiowane są na specjalne zamówienie muzealników. 

— Bransoleta "żmijowata", której nazwa pochodzi od ukształtowanych na jej zakończeniach stylizowanych główek węży, jest bogato zdobiona przez nabijanie specjalną puncą, grawerowanie i nalutowanie na zakończeniach granulacji — opowiada Tomek Gliniecki. — To ozdoba popularna wśród kobiet z plemienia Gotów w 2 połowie II w. po Chrystusie. Kolejna bransoleta nazywa się "wężykowata". Składa się z okrągłego pudełeczka, przykrytego bogato ornamentowaną tarczką, połączonego z wygiętym wężykowato drutem. Spodnia część pudełeczka skrywa rodzaj prostego zapięcia, w którym zatrzaskiwany jest jeden koniec drucianego wężyka. Innym typem ozdób, noszonych przed wiekami, były zapinki. Choćby zapinka "kuszowata", srebrna, zdobiona złotą folią. Taka i inne zapinki były noszone przez kobiety z plemienia Gotów na początku III w. n.e.


Druga grupa biżuterii, która przenosi elblążan w odległą przeszłość, związana jest z działalnością osady Truso. Przykładem może być zawieszka, w oryginale okucie pasa, z przedstawieniem głowy ludzkiej. Datowana jest na X wiek n.e. Podobnie, z IX-X wieku, pochodzą inne oryginalne ozdoby, które zobaczyć można na wystawie o Truso.

— Dwie z nich, w rzeczywistości sprzed tysiąca lat były zawieszkami, a współczesne ich kopie są zapinkami — mówią muzealnicy. — To Walkirie: jedna przedstawia kobietę w hełmie, z mieczem i tarczą, trzymającą uzdę konia, druga zaś jest wizerunkiem kobiety w długiej sukni. Typową ozdobą wikińską jest też zapinka trójlistna - brosza zdobiona rytym ornamentem.


— Nie brakuje tu i najbardziej znanych wikińskich ozdób, czyli młotków Thora — dodaje Tomek Gliniecki. — Typowa zawieszka, nie raz znajdowana na terenie dawnego Truso, noszona była zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. Typowo męskim prezentem jest za to srebrna replika pierścienia Wikingów z Truso. Kiedy został znaleziony oryginał, wchodził w skład unikatowego amuletu, składającego się z dwóch rozdzielaczy pasa i pierścienia; datowany jest na połowę X wieku.
Jarosław Grabarczyk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama