Waldemar Szostak, pomimo swojej niepełnosprawności, redaguje lokalną Gazetkę Niezapominajkową. Fotografuje to, co dzieje się w DPS podczas różnych imprez, pisze relacje, przeprowadza wywiady z mieszkańcami Niezapominajki. Jest człowiekiem otwartym, ma wielu przyjaciół, lubi spotykać się z ludźmi, rozmawiać na różne tematy.
— Przyszedłem do tego ośrodka o kuli piętnaście lat temu — opowiada Waldemar Szostak. — Później chodziłem przy pomocy chodzika. Choroba pogłębiała się, zanikały mięśnie, więc musiałem przesiąść się na wózek inwalidzki. Walczę z tą chorobą poprzez pomaganie innym. Wyciągam rękę do ludzi. Nie robi notatek, nie nagrywa rozmów z ludźmi, z którymi przeprowadza wywiady. Wszystko zapamiętuje, a potem siada do komputera i pisze, zazwyczaj tego samego dnia. Wcześniej, kiedy nie było jeszcze Gazetki Niezapominajkowej, pisał wiersze, głównie do szuflady. Kilka z nich opublikował na łamach lokalnego miesięcznika. — Skończyłem tylko podstawówkę, 8 klas, ale miałem bardzo dobrą polonistkę — mówi pan Waldemar.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!