Reklama

Były naczelnik wydziału komunikacji społecznej nie odpowie przed sądem

07/03/2011 15:30

Były naczelnik miejskiego wydziału komunikacji społecznej nie odpowie przed sądem za złożenie fałszywego oświadczenia o niekaralności. — Ustawa o pracownikach samorządowych nie zawiera zapisu, że tego typu oświadczenia składane są pod rygorem karnym — wyjaśnia Sławomir Karmowski, rzecznik Prokuratury Rejonowej w Elblągu.

Przypomnijmy: pierwszy konkurs na naczelnika Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Elblągu został rozstrzygnięty w styczniu. Jednym z wymagań niezbędnych, stawianych kandydatom na to stanowisko, była niekaralność za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub za umyślne przestępstwo skarbowe. 
Osoby ubiegające się o prace na tym stanowisku powinny dostarczyć wyciąg z Krajowego Rejestru Karnego, potwierdzających niekaralność. Janusz P. tego dokumentu nie dostarczył. Złożył jednak oświadczenie, że nie był karany za przestępstwa umyślne - i konkurs wygrał.

Jak się później okazało, naczelnik w swoim oświadczeniu nie podał prawdy. 
— W grudniu 2009 r. uprawomocnił się wyrok przeciwko Januszowi P. dotyczący niepłacenia alimentów — poinformowała rzecznik Sądu Okręgowego w Elblągu Dorota Zientara. — Sąd wymierzył za to karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. To przestępstwo umyślne, ścigane z urzędu.


12 stycznia, po rozstrzygnięciu konkursu, uprawomocnił się drugi wyrok — za przestępstwo karno-skarbowe.


 Na początku lutego poinformowaliśmy o tym, że nowy naczelnik nie podał prawdy w swoim oświadczeniu.

Tuż przed naszą publikacją Janusz P. zrezygnował ze swojej funkcji. Oficjalnie tłumaczył się powodami osobistymi.
 Po ujawnieniu tych faktów Grzegorz Nowaczyk, prezydent miasta, zdecydował się na zawiadomienie prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez naczelnika. Miało ono polegać na poświadczeniu nieprawdy. 



Dzisiaj elbląska Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie.
— Śledztwo nie zostanie wszczęte — informuje Sławomir Karmowski. — Złożenie nieprawdziwego oświadczenia o niekaralności, nie ma znamion czynu zabronionego. Nie ma szczegółowych przepisów, które mówiłby, że tego typu oświadczenia składane są pod rygorem karnym.
 Nie ulega jednak wątpliwości, że z byłym naczelnikiem nie powinna być podpisana umowa o pracę — bo nie spełniał wymagań formalnych. 
— Dlatego prokuratura, w odrębnym postępowaniu sprawdzi, czy Urząd Miejski nie został wprowadzony w błąd i czy nie doszło do wyłudzenia wynagrodzenia przez Janusza P. — wyjaśnia Sławomir Karmowski.

rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama