„Czarny czwartek” to nie jest film, który się tylko ogląda, to film, który się czuje i przeżywa - pisze do nas Adrianna Gronert, uczennica klasy medialnej w II Liceum Ogólnokształcącym w Elblągu.
Od 25 lutego w kinach możemy oglądać chyba najbardziej wyczekiwaną produkcję tego roku. „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł”, w reżyserii Antoniego Krauze, jest filmem poruszającym wydarzenia z grudnia 1970 roku, które były prawdziwą tragedią, o której tak naprawdę mało się mówi. Jest to pierwszy film fabularny o 17 grudnia, który jest nazywany najczarniejszym dniem PRL-u.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!