Serce ściska mi żal, gdy widzę jak wycinają czterdziestoletnie drzewa — mówi Władysław Woźniak, mieszkaniec ulicy Władysława IV w Elblągu. — Nie będzie cienia w lecie. Nie mam też pewności, że w miejsce wyciętych posadzą tu następne drzewa, ani też, czy znajdzie się ktoś, kto będzie o nie dbał.
Na skwerze przy ulicy Władysława IV (od strony ulicy Pilgrima) trwa wycinka topoli. — Nie mogę spokojnie na to patrzeć — mówi Władysław Woźniak, mieszkaniec ul. Władysława IV. — Naliczyłem osiem drzew, które są już wycięte. To smutny widok. Pamiętam jeszcze czasy, gdy topole były małe. Przyzwyczaiłem się do nich. Nie będzie cienia w lecie. Lubiłem siedzieć w słoneczny, ciepły dzień na ławeczce — dodaje straszy już mężczyzna.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!