Reklama

Czy ogródki działkowe znikną z miast?

08/02/2013 12:42

Ponad 900 tys. mieszkańców z całej Polski, wyraziło swoje poparcie dla obywatelskiego projektu ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Elbląg odegrał tu kluczową rolę. W ciągu trzech miesięcy zdołaliśmy zebrać 15 tys. podpisów - wszystkie trafiły już do Sejmu.

— Byłem w Sejmie osobiście i niosłem jeden z 31 kartonów z zebranymi podpisami — mówi Bolesław Mikołajczyk, prezes Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Działkowców w Elblągu. — Nasze miasto uplasowało się na drugim miejscu, zaraz za Łodzią, jeżeli chodzi o ilość zebranych podpisów. Nie było ani jednego działkowicza, który by nas nie poparł.

Trybunał Konstytucyjny zakwestionował 24 artykuły ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych z 2005 roku. Po upływie 18 miesięcy od ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw, stare przepisy przestaną obowiązywać. Wejdzie w życie nowe prawo, ale czy lepsze? Z większością nowych przepisów nie zgadzają się działkowicze.

— To jakieś wielkie nieporozumienie polityczne — dodaje Bolesław Mikołajczyk. — Związek Działkowców istnieje od ponad 115 lat. Na obecny jego kształt pracowało wiele pokoleń. Dlaczego mamy teraz zmieniać to, co udało nam się zbudować. To jest nie do przyjęcia.

Za niekonstytucyjne uznano przede wszystkim przywileje Polskiego Związku Działkowców.

— Nie możemy zgodzić się na to, co proponuje rząd — kontynuuje prezes. — Nowe przepisy zakładają m.in. likwidację PZD i zniesienie możliwości nieodpłatnego, wieczystego użytkowania gruntów należących do Skarbu Państwa przez działkowiczów. Teraz zamiast wieczystego użytkowania wprowadzona zostanie dzierżawa. Takie zachowania prowadzą tylko do jednego: większość z nas będzie musiała zrezygnować z działki, zostaną tylko bogaci.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11. lipca tego roku sprawił, że milionowa społeczność działkowców stanęła przed realną groźbą likwidacji ogrodów.

— Rozmawiałem już chyba ze wszystkimi przedstawicielami różnych ugrupowań politycznych w Elblągu — wyjaśnia Bolesław Mikołajczyk. — Nie tylko PZD opracowuje nowe projekty. Przyłączyli się do nas SP, PSL i PiS. Wszyscy będziemy walczyć o prawa działkowców. O to, żeby czuli się bezpiecznie. Odwołaliśmy się nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Poparło nas 17 krajów europejskich.

Jeśli Sejm nie przygotuje nowej ustawy w ciągu 18 miesięcy od wydania wyroku, działkowcy stracą swoje ogródki na rzecz pierwotnych właścicieli gruntów, czyli Skarbu Państwa.

— Działkowcy sami najlepiej wiedzą czego im potrzeba — mówi prezes. — Potrafimy się jednoczyć. Najlepiej pokazuje to fakt, że w tak krótkim czasie zebraliśmy ogromną liczbę podpisów. Nie była straszna nam nawet zima. Teraz musimy przekonać rząd.

mp

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama