Czteroletnia Paulinka od początku nie miała łatwego życia. Mieszkała w domu dziecka. Do dziewczynki uśmiechnęło się szczęście. Znalazła się rodzina, która chciała ją adoptować. Iskierka radości zgasła w ciągu jednego dnia. Dziecko zmarło - niewykluczone, że w wyniku reakcji na podane leki. Sprawę bada prokuratura.
Paulinka początkowo wychowywała się w domu dziecka, a ostatnie dwa tygodnie swojego życia spędziła w rodzinie zastępczej. Była zdrową, wesołą czterolatką.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!