Reklama

Dom Dziecka mniejszy, ale bardziej domowy

03/02/2011 10:54

W Domach Dziecka i placówkach socjalizacyjno-interwencyjnych od 1 stycznia tego roku nie może przebywać się więcej niż 30 wychowanków. W Elblągu to nie stanowi problemu. MOPS dobrze rozlokował podopiecznych. 

W Ośrodku Wsparcia dla Dzieci i Młodzieży znajduje się obecnie 60 wychowanków. W świetle prawa o połowę za dużo.

Ale wszystko wyjaśnia się podczas rozmowy z dyrektor Barbarą Nalińską. 


— 30 wychowanków przebywa w Ośrodku przy ul. Chrobrego, natomiast 30 pozostałych znajduje się w mieszkaniach usamodzielniających — mówi Barbara Nalińska. 
Przygotowania placówki do nowych przepisów trwało od sześciu lat. 
— Pierwsze rozporządzenie dotyczące liczby wychowanków pojawiło się już w 2005 roku. Od tego czasu przygotowywaliśmy się do nowych standardów — dodaje dyrektor. 


Od dłuższego czasu najmłodsze dzieci w wieku 0-3 lata nie są już kierowane do tej placówki. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej znajduje im rodzinne formy opieki zastępczej.



Ministerstwo Pracy i Pomocy Społecznej planuje jednak jeszcze większe ograniczenie liczby dzieci przebywających w placówkach. Od 2020 roku będzie mogło ich przebywać maksymalnie 14. Natomiast już od 2015 roku w takich miejscach nie będą mogły przebywać dzieci poniżej 7 roku życia. Jest to zgodne z zaleceniami Unii Europejskiej, które mówią, że dzieci powinny uczyć się życia w małych społecznościach. 

Nie ma chętnych na rodziców zastępczych

W Elblągu nie ma chętnych do tworzenia rodzin zastępczych. W ubiegłym roku zarejestrowało się tylko 11 rodzin. 


— W telewizji pojawiają się spoty, kampanie reklamowe zachęcające do stworzenia rodziny zastępczej. W naszym mieście znajduje się 12 zawodowych rodzin zastępczych — mówi Mirosława Grochalska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej stara się, aby dzieci zostały w swoich domach. 
— W ramach programu "Od wykluczenia do usamodzielnienia" rodzinne, której grozi odebranie dzieci do pogotowia rodzinnego, przydzielany jest asystent rodziny — informuje dyrektor MOPS. — zamiast zabierać dzieci coraz częściej staramy się stosować profilaktykę — dodaje.

Aneta Puzdrowska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama