Jeden zginął pod kołami samochodu ciężarowego, drugi prawdopodobnie zamarzł na polu. Dwa kangury, które były atrakcją podelbląskiego kompleksu rekreacyjnego, uciekły z klatki, gdy ktoś we wtorek wieczorem chciał je... ukraść. Sprawcy nie przewidzieli, że mogą mieć problemy z opanowaniem zwierząt.
O kangurze, który we wtorek wieczorem pojawił się na obwodnicy Elbląga, poinformował policję kierowca.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!