Reklama

Elblążanie oddawali krew by ratować innym życie

23/05/2012 14:33

Wystarczy poświęcić godzinę, aby uratować innym życie. Póki co nie udało się wytworzyć leku, który mógłby zastąpić krew. Dlatego też pomoc mieszkańców, wciąż jest nam bardzo potrzebna — tłumaczyła Barbara Słodownik, pielęgniarka koordynująca z RCKiK w Elblągu, podczas dzisiejszej (23.05) wizyty na elbląskiej starówce ambulansu Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie.

Dwudniowa akcja "Darując Krew, ratujesz życie" rozpoczęła się dzisiaj. Elbląski oddział Polskiego Czerwonego Krzyża oraz Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Elblągu czeka na dawców jeszcze jutro na ulicy Saperów w godzinach od 8.00 do 12.00.

— Lato jest dla nas bardzo ciężkim okresem — dodaje Barbara Słodownik. — W tym czasie liczba dawców, ze względu na pogodę znacznie spada. A przecież, gdy na dworze jest ciepło, to zwiększa się liczba wypadków, a więc i zapotrzebowanie na krew jest znacznie większe. — Czekamy na każdą grupę krwi. Tego nigdy nie jest za wiele.

Pomimo tego, że wizyty ambulansu RCKiK odbywają się w Elblągu dość regularnie, podczas każdej kolejnej akcji pielęgniarkom z elbląskiego RCKiK udaje się pozyskać nowych dawców.
— Przyszedłem, bo siostra znajomego potrzebuje krwi — mówi Maciej Lejmanowicz, uczeń Zespołu Szkół Techniczno-Informatycznych w Elblągu. — Chociaż w ten sposób chcę jej pomóc.

Zbiórka krwi to dla młodzieży, również okazja do skorzystania z dnia wolnego od szkoły.
— To na pewno zachęca, ale jak wspomniałem, nie jest to jedyny powód mojej wizyty — zapewnia uczeń.

— Przychodzą do nas osoby w każdym wieku — mówi Barbara Słodownik. — Najwięcej pojawia się osób młodych. Dla starszych natomiast udział w takich akcjach jest czymś naturalnym i oczywistym. To staje się częścią ich życia. 

— Oddaje krew po raz dwudziesty pierwszy — tłumaczy Tomasz. — Staram się uczestniczyć w tego typu akcjach tak często jak jest to możliwe. Jestem przyzwyczajony do porannego wstawania, a więc wizyta tutaj nie jest dla mnie problemem.

Tego typu akcje są również okazją do promowania pomocy innym wśród najmłodszych.
— Chcę im pokazać, że oddawanie krwi nie boli, a może dużo pomóc — mówi Joanna Gmitruk, która na akcję przyszła wraz z kilkuletnim synem i córką. — Wierzę, że już za kilka lat same będą uczestniczyć w tego typu akcjach.

— Pomimo wielu dawców, same akcje nie wystarczą, aby sprostać ogromnym potrzebom. Dlatego zapraszamy do odwiedzania nas w naszym punkcie przy ulicy Bema 80 — zaprasza Barbara Słodownik. — Czekamy na dawców od poniedziałku do piątku w godzinach od 7.00 do 12.00.
Michał Szypniewski
[gallery=4]31313[/gallery]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=d5Lx0ivuyzs[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama