Reklama

Esemesy "Czy stałeś się dzisiaj Milionerem?" zrujnowały portfel

09/02/2011 21:11

W listopadzie zaczął dostawać esemesy, w których zapewniano go, że ma szansę na wygranie miliona złotych. Chociaż je kasował, to w grudniu otrzymał rachunek ze swojej sieci komórkowej ponad dwukrotnie wyższy od wcześniejszych.

Trzy miesiące temu zacząłem otrzymywać płatne esemesy o treści: "Udało ci się. Twój numer jest w dzisiejszym losowaniu miliona złotych" — mówi Kazimierz Kowalik, klient Ery.

Nasz Czytelnik najpierw kasował przesłane mu esemesy, a później odpowiedział odmownie organizatorowi loterii - wysyłając esemes o treści "Stop Milion" pod podany przez operatora numer (8007). W ostatnim miesiącu zeszłego roku otrzymał rachunek wyższy od wcześniejszych o 112 zł.

Po otrzymaniu faktury poszedł do Ery, aby zgłosić zastrzeżenia do wysokości rachunku.
— Okazało się, że na fakturze znajduje się 28 smsów, każdy po 4,88 zł dziennie. To spowodowało, że mój rachunek wzrósł o 112 złotych. Nawet w okresie świąt nie wydawałem więcej na rachunek jak 60 złotych — skarży się starszy elblążanin. — Zostałem wmanewrowany w loterię Ery, w której nie brałem udziału — dodaje.

Emeryt złożył skargę do Polskiej Telefonii Cyfrowej o skorygowanie tego rachunku, wysłał pismo do organizatora loterii oraz wysłał smsa o rezygnacji z udziału loterii.
— Aby ukrócić ściąganie pieniędzy z mojego konta natychmiast wysłałem esemesa „Stop Milion”, jakkolwiek czułem się wmanewrowany. Nigdy nie planowałem i nie zamierzałem brać udziału w tej loterii — dodaje pan Kazimierz.

Z podobnym problemem spotkał się Zygmunt Kłosowski, który od dziesięciu lat jest klientem Ery. I on także otrzymywał esemesy dotyczące możliwości wygrania miliona złotych. I on na nie nie odpowiadał. I on wreszcie zapłacił za udział w loterii, do której, jak uważa, nie zgłosił akcesu.
— W grudniu z mojego konta zniknęło 50 złotych. W styczniu ta sytuacja się powtórzyła — opowiada mężczyzna.
— Poszedłem do Biura Obsługi Klienta Ery, by złożyć skargę. Usłyszałem tylko, że wszystkie reklamacje związane z loterią należy składać do organizatora — mówi pan Zygmunt. — Dodatkowo jeden z pracowników Biura zablokował mi usługę dostarczania smsów specjalnych — dodaje.

W swoim postępowaniu niczego nagannego nie widzi natomiast Polska Telefonia Cyfrowa, która jest operatorem sieci Era i Heyah.
— Aby wziąć udział w loterii, konieczne było jednoznaczne potwierdzenie swojej zgody poprzez wysłanie stosownego SMS-a lub w serwisie głosowym wciśnięcie wskazanego przycisku — tłumaczył w mediach Andrzej Pomarański z biura prasowego PTC. — Nie było technicznej możliwości przypadkowego przystąpienia do loterii, bo za każdym razem wymagało to potwierdzenia, a dodatkowo codziennie każdy uczestnik loterii otrzymywał sms-em potwierdzenie swojego udziału w niej oraz informację o sposobie rezygnacji — dodaje.

Sprawą zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Loteria znana pod nazwą "Czy stałeś się dzisiaj Milionerem?" jest jedną z sześciu, której się przygląda.
— Prowadzimy postępowanie wyjaśniające. Badamy jaki był system wejścia do gry, przeglądamy regulaminy oraz system, który obowiązywał w chwili rozpoczęcia loterii. Przeważnie trwa to od 30 do 60 dni, jednak jeśli prosimy organizatora loterii o przesłanie informacji to ten czas wydłuża się — informuje Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK. — Na chwilę obecną nie wiemy nic o zasadach gry. Jednak jeśli konsument na nic się nie zgadzał, a otrzymywał płatne smsy, to jest to praktyka niedozwolona — wyjaśnia rzecznik UOKiK.
ap, sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama