Reklama

Eternitowe dachy do wymiany

01/02/2013 15:50



Jak zachęcić właścicieli domów, obór, stodół do jak najszybszego pozbycia się pokryć dachowych z eternitu? Najskuteczniejsze są zachęty finansowe. Pasłęcki ratusz do końca miesiąca czeka na wnioski od osób, które chciałyby uzyskać dotację na ten cel.





Tylko pozornie czasu jest jeszcze bardzo dużo. Z zawierającymi azbest wyrobami trzeba się pożegnać do końca 2032 roku. Jednak zdrowotna bomba już tyka. Azbestowe włókna są bardzo groźne. Długo wdychane mocno zakotwiczają się w płucach. Po kilkunastu latach, w tych miejscach mogą pojawić się zwapnienia, a nawet nowotwory. 


Jeżeli ktoś systematycznie maluje dach z eternitu, włókna azbestowe skutecznie przytrzymywane są przez farbę i nic złego się nie dzieje. Ale jeżeli na dachu gołym okiem widać złuszczenia, to można być pewnym, że groźne włókna się uwalniają i gdzieś sobie krążą... Taki dach powinien być jak najszybciej wymieniony.


Pasłęcki ratusz już po raz trzeci zachęca mieszkańców do korzystania z dotacji oferowanych przez Wojewódzki i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.

— Przed dwoma laty, dzięki tej dotacji, materiały zawierające azbest zostały usunięte z 30 nieruchomości, w ubiegłym roku - z 22. Teraz na wnioski czekamy do końca lutego — mówi Anna Szydłowska, podinspektor ds. gospodarki odpadami w Urzędzie Miejskim w Pasłęku.




Korzystający z dotacji właściciel nieruchomości nie płaci ani za usunięcie z jego dachów eternitu, ani za wywóz niebezpiecznych odpadów z posesji.

— Wszystkie rachunki płaci gmina — podkreśla Anna Szydłowska. — Jeżeli dotacja z funduszów ochrony środowiska nie pokrywa wszystkich kosztów, brakującą sumę dokłada gmina. Oczywiście gmina nie zapłaci za położenie nowego dachu. To spory wydatek, dlatego wniosków o dotację nie ma tak dużo, jak moglibyśmy się spodziewać.


Według danych z końca 2011 roku (właśnie są one aktualizowane), na terenie pasłęckiej gminy zalega prawie 90 tys. m kw. eternitowych pokryć dachowych, a w samym mieście - 20 tys. m kw. 

— Na pewno nie są to pełne dane — nie ma wątpliwości pani podinspektor.
— Wciąż je aktualizujemy.
Teoretycznie, do końca stycznia każdego roku wszyscy właściciele "azbestowych" obiektów powinni je zgłaszać do urzędu.
— W tym roku nie wpłynęło ani jedno takie zgłoszenie — podkreśla Anna Szydłowska. — A urząd nie ma żadnych możliwości zdyscyplinowania swoich mieszkańców w tym względzie.
Rozbiórką i wywozem na składowisko niebezpiecznych materiałów mogą się zajmować wyłącznie wyspecjalizowane firmy, posiadające odpowiednie uprawnienia.
— Wyłaniamy taką firmę w przetargu i to ona potem usuwa eternitowe dachy z wszystkich obiektów, których właściciele korzystają z dotacji. Mieszkańcy nie dostają pieniędzy do rąk. Oni muszą tylko podpisać z nami umowę i zgłosić zamiar rozbiórki dachu do starostwa.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama