Reklama

Gmina Elbląg: Mieszkańcy nie chcą siłowni wiatrowych






28/01/2011 09:26

Do władz gminy Elbląg trafi list protestacyjny, pod którym podpisało się 91 mieszkańców Janowa (gm. Elbląg). Nie zgadzają się oni na to, aby w ich wsi stanęły wiatraki. Boją się o swoje zdrowie i środowisko naturalne.

Kilkudziesięciu mieszkańców Janowa, wsi w gminie Elbląg, protestuje przeciwko budowie siłowni wiatrowych w ich miejscowości. — Przeprowadziłam się na wieś w poszukiwaniu zacisza, z dala od miejskiego zgiełku — mówi jedna z mieszkanek Janowa. — Teraz okazuje się, że w pobliżu mojego domu mają stanąć kolosy hałasujące dzień i noc.


Do władz gminy Elbląg trafi list protestacyjny, pod którym podpisało się 91 mieszkańców Janowa. Nie zgadzają się oni na to, aby w ich wsi stanęły wiatraki. Boją się o swoje zdrowie i środowisko naturalne.


— Siłownie są szkodliwe dla zdrowia ludzi i zwierząt — mówią protestujący. — Emitują szkodliwy hałas w zakresie dźwięków słyszalnych oraz niesłyszalnych dla ucha ludzkiego. Ciągły stres i bezsenność, taki los chce się nam zgotować. To tylko przykłady. Argumentów przeciwko budowie wiatraków w naszym proteście wymieniamy więcej i nie są one tylko naszym wymysłem. Potwierdzają to badania naukowe. 
List trafi nie tylko do władz gminy, ale i do Urzędu Miejskiego w Elblągu i Starostwa Powiatowego w Elblągu.

Docelowo w okolicach Elbląga, na terenie dwóch gmin: Elbląg i Gronowo Elbląskie, może powstać kilkanaście wiatraków, wybudowanych przez dwóch inwestorów. 


Mieszkańcy Janowa nie są jedynymi, którzy chcą zastopować taką inwestycję. Siłownie mają stanąć również w Wikrowie i Adamowie. Tam protesty rozpoczęły się już w 2009 roku. Mieszkańców tych miejscowości reprezentuje Stowarzyszenie Aktywności Społecznej im. Tadeusza Reytana w Wikrowie.


— Zrobimy wszystko, żeby nie dopuścić do takich inwestycji na tych terenach — mówi Waldemar Badeński, prezes stowarzyszenia i radny gminy Gronowo Elbląskie. — Nie jesteśmy przeciwni ekologicznej energii, ale na pewno nie powinna ona być uzyskiwana kosztem ludzi i środowiska. 
Tych obaw nie podzielają inwestorzy. 
— Rozumiem, że ludzie mogą się bać — mówi Karolina Bartoszek z EuroWind Services, firmy planującej budowę wiatraków m.in. w Wikrowie. — Ten strach wynika jednak z niewiedzy, a nie realnego zagrożenia. Ja sama nie miałabym nic przeciwko zamieszkaniu w pobliżu fermy wiatrowej.




Radni gminy Gronowo Elbląskie zdecydowali o powołaniu komisji ds. siłowni wiatrowych.
— Jeszcze za wcześnie mówić o szczegółach — mówi Roman Puchalski, przewodniczący Rady Gminy w Gronowie Elbląskim. — Podczas sesji w lutym odbędzie się głosowanie nad uchwałą dotyczącą regulaminu i celu powstania nowej komisji. Zależy nam na wyjaśnieniu sprawy budowy siłowni, bo ta sprawa budzi dużo kontrowersji. Mam nadzieję, że dzięki naszej pracy, mieszkańcy będą mieli na bieżąco informacje o przebiegu starań firm o budowę siłowni. 


Z problemem zmagają się również władze gminy Elbląg.
— Ta sprawa nie jest taka prosta — mówi Zygmunt Tucholski, zastępca wójta gminy Elbląg. — Zdania na temat budowy siłowni są podzielone również wśród mieszkańców Janowa. W tej chwili sprawa oparła się o Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Elblągu, do którego zaskarżona została decyzja o oddziaływaniu na środowisko wydana dla jednej siłowni. Aktualnie powstaje decyzja dla kolejnej siłowni. Ona pewnie także zostanie zaskarżona. Myślę, że cała sprawa otrze się o wojewódzki szczebel kolegium.

Natasza Jatczyńska, gw,

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama