Reklama

Jedziemy się tam bawić i godnie reprezentować Elbląg

08/02/2013 10:07

Najmłodszy mors w naszej grupie będzie miał 24 lata, a najstarszy - 83. W paradzie wystąpimy z transparentem i w strojach klubowych z napisem Elbląskie Morsy oraz z herbem Elbląga. Tym samym godnie będziemy reprezentowali tam nasze miasto — mówi Eugeniusz Brodziuk, prezes Elbląskiego Klubu Morsów, z którym o wyjeździe na Międzynarodowy Zlot Morsów do Mielna i nie tylko rozmawia Jarosław Grabarczyk.

— W najbliższy weekend w Mielnie odbędzie się jubileuszowy, X Międzynarodowy Zlot Morsów. Czy grupa elbląskich morsów również wybiera się na to wydarzenie?

— Oczywiście, że tak. Nasza elbląska grupa jeździ do Mielna od samego początku. Na pierwszym zlocie było nas tylko sześcioro, a w tym roku jadą aż 44 osoby. Najmłodszy mors w naszych szeregach będzie miał 24 lata, a najstarszy - 83. W paradzie wystąpimy z transparentem i w strojach klubowych z napisem Elbląskie Morsy oraz z herbem Elbląga. Tym samym godnie będziemy reprezentowali tam nasze miasto. Z kolei w sali bankietowej zaprezentujemy banner informujący o 30-leciu morsowania w Elblągu. Elbląskie morsy zaistniały bowiem w 1983 roku, a inicjatorem zimowych kąpieli był Wiktor Daszkiewicz.

— Skąd tak duże zainteresowanie zlotem w Mielnie i innymi imprezami z udziałem morsów?

— Zainteresowanie tego typu wydarzeniami jest coraz większe, gdyż każde nasze spotkanie w Stegnie, Starych Jabłonkach czy Mielnie, to nie tylko promocja ruchu morsów i prozdrowotnego stylu życia, ale także okazja do poznania ciekawych ludzi, integracji, zabawy i miłego spędzenia wolnego czasu.

— Ile osób skupionych jest obecnie w Elbląskim Klubie Morsów?

— Na dzisiaj zapisanych mamy 74 członków. Najmłodszy ma 8 lat, a najstarszy 83 lata. Są to osoby reprezentujące różne zawody i profesje, które łączy wspólna pasja - kąpiele w lodowatej wodzie. Zachęcam gorąco wszystkich odważnych i mniej odważnych do włączania się w szeregi naszego klubu. Te jesienno-zimowe kąpiele, to nie tylko okazja do towarzyskich spotkań na łonie natury i świetnej zabawy, ale także hartowanie ciała i ducha. Dzięki tym kąpielom, a wiem to po sobie, człowiek czuje się zdrowszy, ma lepsze krążenie krwi, jest bardziej odporny na choroby.

— A jakie macie plany na następne tygodnie, już po powrocie z Mielna?

— Jeszcze w tym miesiącu, a dokładnie 17 lutego, odbędzie się kolejne nasze spotkanie na plaży głównej w Stegnie. W tym samym miejscu przewidziane są także dwie kąpiele w marcu. Pierwsza z nich odbędzie się 10 marca, a druga - 24. Będzie to zakończenie sezonu, połączone z tradycyjnym topieniem Marzanny. Do udziału w tym wydarzeniu zapraszam nie tylko tych, którzy chcieliby się do nas przyłączyć, ale także tych, którzy chcą tylko popatrzeć. Wejście do wody tradycyjnie już nastąpi w samo południe.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama