Reklama

Kolejki na masaż. Rehabilitacja nie zając, może poczekać?

18/06/2012 17:55

Kto cierpi na przewlekłe, ograniczające sprawność schorzenia, właściwie od razu po serii zabiegów powinien iść do lekarza po kolejne skierowanie na rehabilitację. Wtedy jego szanse na podratowanie zdrowia rosną. Pacjenci, którzy nagle zaniemogli - ale nie w wyniku wypadku, czy udaru - są bez szans na szybki rehabilitacyjny ratunek.

— Dyskopatia męczy mnie już prawie 20 lat. Ostatni atak choroby zmienił moje życie w koszmar. Każdy ruch wyciskał z oczu łzy... — opowiada Bożena Nagiel z Elbląga.
Lekarz rodzinny skierował panią Bożenę do neurologa i na zabiegi uśmierzające ból i usprawniające niewładną stopę. Skierowania opatrzone były dopiskiem "pilne".


— Na neurologa czekałam dwa tygodnie. Od razu poszłam się też zapisać na rehabilitację. Najpierw trafiłam do ośrodka przy Bramie Targowej. Pani spojrzała na skierowanie i powiedziała: "grudzień". Myślałam, że się przesłyszałam. A pani próbowała mnie pocieszyć, mówiąc, że gdybym nie miała dopisku "pilne", w tym roku już w ogóle nie mogłaby mnie zarejestrować.

Rejestratorka w Centrum Rehabilitacji miała dla pani Bożeny trochę lepsze wieści. 

— Mogłam się od razu zapisać na październik, albo zostawić skierowanie do oceny lekarza rehabilitanta. Skierowanie zostawiłam, ale nadziei na szybszy termin nie mam. Okazało się, że musiałabym być po udarze, jakimś wypadku, czy przynajmniej operacji, żeby na rehabilitację czekać tygodnie, a nie miesiące.

Ryszard Werchowski, dyrektor Centrum Rehabilitacji w Elblągu zapewnia, że kolejka do zlecającego zabiegi rehabilitanta już się znacznie skróciła. Poprawiło się odkąd doszedł jeszcze jeden lekarz. 

— Teraz do rehabilitanta można się zarejestrować na początek lipca — podkreśla Werchowski.
Pacjenci po urazach, czy świeżych udarach przyjmowani są w centrum w ciągu 3 tygodni od zgłoszenia.

Najdłużej czeka się na masaż ręczny.

— Na masaż zapisujemy już na maj przyszłego roku — informuje Ryszard Werchowski. — Wprawdzie kontrakt z NFZ mamy nieco wyższy, niż w ubiegłym roku, ale wciąż nie są to pieniądze na miarę zdecydowanego skrócenia kolejek.
Więcej we wtorkowym Dzienniku Elbląskim.
Grażyna Gosk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama