Reklama

Łukasz Wójcik: 

Moim idolem jest Arturo Gatti

05/02/2013 14:06

Miał ogromne serce do boksu. Ja także walczę agresywnie, bo to się później podoba, ludzie chcą taki boks oglądać — mówi Łukasz Wójcik, pięściarz Tygrysa Elbląg, który wygrał plebiscyt na najpopularniejszych sportowców ziemi elbląskiej i braniewskiej.




Łukasz Wójcik ma 16 lat. Na co dzień uczy się w Gimnazjum nr 2 w Elblągu. Przed rokiem wywalczył złoty medal na mistrzostwach Polski kadetów w kat. 60 kg. Między innymi to osiągnięcie docenili nasi Czytelnicy, dzięki którym Łukasz wygrał plebiscyt na 10 Najpopularniejszych Sportowców Ziemi Elbląskiej i Braniewskiej 2012 r.


— Ile lat trenujesz już boks?


— Zacząłem, gdy miałem 11 lat. Trzy lata później zacząłem startować w pierwszych zawodach, boksowałem z coraz bardziej doświadczonymi rywalami. W ubiegłym roku zdobyłem mistrzostwo Polski kadetów. Uważam, że to bardzo duży sukces. Dostałem po nim powołanie do kadry, pojechałem na turniej do Czech i tam zająłem trzecie miejsce. Staram się cały czas rozwijać.


— Dlaczego wybrałeś akurat boks?


— Oglądałem dużo walk pięściarzy w telewizji. Jak zacząłem trenować, to od razu mi się spodobało. 
— Dużo osób uważa, że boks to dyscyplina bardzo kontuzjogenna. 
— W boksie amatorskim walczymy w kaskach, mamy rękawice. Ciosy muszą być naprawdę bardzo precyzyjne, żeby zrobiły krzywdę. Bardziej brutalny jest boks zawodowy. Kontuzje zdarzają się we wszystkich dyscyplinach. Moim zdaniem bardziej na kontuzje są narażeni np. hokeiści niż pięściarze. 


— Jak dbasz o formę?


— Trenuję codziennie po dwie godziny. Chodzę także na basen, biegam, jeżdżę na rowerze. Pilnuję także wagi, czasami trzeba ją zbijać...


— Masz jakąś specjalną dietę? Unikasz fast foodów?


— Nie... Jak każdy nastolatek chodzę na pizzę, fast foodów sobie nie odmawiam, a później szybko zbijam wagę. 


— A jak Ci się udaje pogodzić naukę ze sportem?


— Mam wyrozumiałych nauczycieli. Mogę wyjeżdżać na zawody, nikt w szkole nie robi z tym problemów. Chcę skończyć gimnazjum i kontynuować naukę w liceum ogólnokształcącym. Myślę także o studiach, może na Akademii Wychowania Fizycznego. Nie zamierzam także rezygnować ze sportu. Chcę dalej trenować. Liczę, że dam sobie radę. 


— Każdy sportowiec marzy o udziale w igrzyskach olimpijskich?


— Oczywiście, że też mam taką wizję. Chciałbym przepracować najbliższe cztery lata do igrzysk w Rio de Janeiro jak najlepiej, odnosić jak największe sukcesy w kraju i zagranicą, jeździć na obozy kadrowe przygotowujące do igrzysk... A później, jeśli się uda, rozpocząć zawodową karierę.


— Kto jest Twoim pięściarskim idolem?


— Arturo Gatti. To Kanadyjczyk włoskiego pochodzenia. Niestety już nie żyje. Miał ogromne serce do boksu. Ja także walczę agresywnie, bo to się później podoba, ludzie chcą taki boks oglądać. Właśnie o to chodzi, żeby dostarczyć kibicom emocji. Taki był Gatti...


— Jakie zawody w tym roku będą dla Ciebie najważniejsze?


— Chciałbym pojechać na mistrzostwa Europy kadetów, które odbędą się w Holandii. Będzie ciężko. Myślę, że dam radę pojechać i przywieźć medal. A jakiego koloru, to zobaczymy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama