Reklama

Młodzi Demokraci opowiadają na zarzuty pracowników WCPR

26/02/2013 09:22

Jak już informowaliśmy, wczoraj (25.02), do wojewody Mariana Podziewskiego wpłynęło pismo od pracowników Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, którzy skarżą się na mieszkańców Elbląga, a konkretnie zarzucają im m.in. negatywne nastawienie, a nawet olbrzymią wrogością w stosunku do operatorów numerów alarmowych i dyspozytorów medycznych. Dziś na te zarzuty odpowiadają członkowie Stowarzyszenia Młodzi Demokraci, którzy od początku byli przeciwni likwidacji dyspozytorni ratunkowej w Elblągu.

O konflikcie na linii wojewoda warmińsko-mazurski a Stowarzyszenie Młodzi Demokraci głośno jest już od dłuższego czasu. Członkowie stowarzyszenia od początku przeciwni byli likwidacji elbląskiej dyspozytorni pogotowi ratunkowego. Ich zdaniem, takie działania, nie tylko obniżają rangę naszego miasta, ale co ważniejsze, mogą zagrażać bezpieczeństwu życia mieszkańców Elbląga.

Czytaj także: Elblążanie wrogo nastawieni do pracowników dyspozytorni

Kilkakrotnie w swoich wystąpieniach i listach przedstawiali przykłady w których karetki pogotowia zostały wysłane pod zły adres, bądź przyjeżdżały na miejsce ze sporym opóźnieniem. Młodzi Demokraci twierdzą jednocześnie, że wysłany do wojewody list jest dowodem na to, iż olsztyńscy urzędnicy w próbie ratowania wizerunku wojewody posuwają się do obarczania ich winą za niepowodzenia wprowadzanej reformy.

Poniżej odpowiedź na list pracowników WCPR
W wielu naszych wypowiedziach medialnych, szczególnie tych dotyczących merytorycznych aspektów działania Systemu Powiadamiania Ratunkowego w województwie, podkreślaliśmy i apelowaliśmy o wyrozumiałość względem dyspozytorów i ratowników medycznych. Nie jesteście Państwo odpowiedzialni za tą nieudaną reformę i zawsze byliśmy gorącymi orędownikami tego faktu.

Podczas wizyty naszej delegacji, ze wspomnianym w Państwa liście Oliwierem Pietrzykowskim, faktycznie nasi przedstawiciele byli pod wrażeniem profesjonalizmu przygotowania WCPR do obsługi Olsztyna i kilku pierwszych przyłączonych powiatów. Padły zapewnienia, że w przypadku Elbląga będzie tak samo, ale rzeczywistość okazała się być inna. Niestety, taka jakiej się obawialiśmy.

Nie potrafimy rozstrzygnąć czy to co Państwo piszecie o „wrogich telefonach” z Elbląga jest prawdą, ponieważ jest to jedyna informacja na temat funkcjonowania WCPR odnośnie naszego miasta, którą „odważyliście się” ujawnić. Prosimy raczej o podanie liczby źle wysłanych karetek i średniego czasu dojazdu od zgłoszenia do szpitala. Faktycznie poziom oceny funkcjonowania systemu od jego wprowadzenia w zeszłym roku budzi wśród Elblążan duże zaniepokojenie. Naszej akcji nie nazwalibyśmy buntowaniem. My raczej nazywamy i artykułujemy to co dla większości Elblążan jest oczywiste.

Zgadzamy się jednak, że zaistniało obniżenie poziomu zaufania - my powiemy, że z winy nieudanej reformy systemu, Państwo powiedzą, że z powodu naszej akcji, jednak my podejmiemy w przeciągu miesiąca akcję informacyjną, której celem będzie zwiększenie zaufania do instytucji ratowniczych. Nie oznacza to, że zaniechamy informowania elblążan o rzeczywistym stanie świadczonych przez olsztyński WCPR usług, będących wynikiem niesfornej reformy SPR. Akcję skierujemy szczególnie do osób starszych i będzie ona prowadzona z takim samym rozmachem jak grudniowa i zakończona już akcja „40 minut”.

Składamy też deklarację, że jeśli w przeciągu 3 miesięcy umilkną zgłaszane do nas incydenty w funkcjonowaniu nowego systemu na terenie Elbląga to dalszych działań w temacie nie podejmiemy. Zachęcamy do poszukiwania techniczno-merytorycznych, a nie politycznych rozwiązań problemu.
Serdecznie Państwa pozdrawiamy i życzymy samych udanych interwencji,
Członkowie SMD Elbląg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama