Reklama

Młodzi uciekają z Elbląga. "Brak tutaj perspektyw"

23/01/2013 11:57



Młodzi ludzie kończą w Elblągu studia i zadają sobie pytanie: co dalej? Przede wszystkim muszą znaleźć pracę. Jeżeli jej tu nie znajdują, szukają w większych miastach lub za granicą. 
Rozmawialiśmy z wieloma studentami elbląskich uczelni. Większość z nich po skończeniu studiów zamierza wyjechać z Elbląga. W zdecydowanej mniejszości są tacy, którzy zostaliby w Elblągu, pod warunkiem, że znaleźliby tu pracę.


Patryk Dobrzyński studiuje filologię angielską, jest na drugim roku. 

— Mam nadzieję, że znajdę pracę po tych studiach — mówi Patryk Dobrzyński. — Inaczej nie studiowałbym tego kierunku. Chcę być nauczycielem. Myślę o nauczaniu w szkole, a może znajdę pracę na uczelni. Wydaje mi się, że zawód nauczyciela nie jest zły jak na polskie realia. Mimo stereotypów nauczyciele nie mają tak źle. Studiuję w Elblągu, ale mieszkam w Pelplinie. Po skończeniu studiów wolałbym tam pracować, ale gdyby była praca w Elblągu, to zostałbym tutaj.




Z Elblągiem swoją przyszłość wiąże również Łukasz Marszałek, studiujący ochronę środowiska. 

— Mam zamiar zostać w Elblągu, a co z tego wyjdzie, zobaczymy — mówi Łukasz Marszałek. — Szukałem już pracy i niestety, żadnej ciekawej oferty dla siebie nie znalazłem. Wkrótce będę odbywał praktykę, później roczny staż. W Elblągu dużo jest firm związanych z ochroną środowiska, na przykład oczyszczalnia ścieków, zakład utylizacji odpadów, może w którejś z tych firm dostanę staż, a później pracę.


Trzecim naszym rozmówcą jest Wojtek (21 lat), studiujący budownictwo. 

— Wiążę swoją przyszłość z Elblągiem — zdradził nam Wojtek. — Po studiach mam nadzieję znaleźć tu pracę. Może to być trudne, ale jest możliwe. 
— Zdecydowanie wolałabym zostać w Elblągu, bo tu mam rodzinę, ale chłopak namawia mnie na wyjazd za granicę — mówi Agata (lat 23), studiująca ekonomikę menedżerską na PWSZ. — W tym roku kończę studia i zobaczymy, jak moje życie się potoczy.



Pozostali z zapytanych przez nas studentów (dziesięć osób) stwierdzili, że nie wiążą swojej przyszłości z Elblągiem. 

— Mój mąż pracuje za granicą, w Szwecji. Raczej pojadę za mężem, nie zostanę tutaj — mówi Justyna, kończąca ekonomikę menedżerską. — Tam jest zdecydowanie łatwiej o pracę i warunki socjalne są lepsze. 
— Ja bardzo chciałabym żyć gdzieś indziej i już nie mogę się doczekać, kiedy zmienię miejsce zamieszkania — mówi Ola (22 lata), studentka filologii angielskiej. — Chciałabym wyjechać chociażby do Gdańska, tam są większe możliwości znalezienia pracy.

— Zamierzam skończyć filologię angielską i rozpocząć studia na drugim kierunku. Poważnie zastanawiam się nad psychologią kliniczną, bo to mnie zawsze interesowało — mówi Karolina (22 lata). — Drugi kierunek będę studiowała w Gdańsku. Po jego skończeniu nie zamierzam wracać do Elbląga. Chciałabym zamieszkać w Trójmieście. Elbląg postrzegam jako miasto emerytów i rencistów. Żadnych perspektyw dla młodych tutaj nie ma. 

— Zamierzam wyjechać za granicę: Niemcy, Holandia, gdziekolwiek, byleby nie Polska — mówi Magda (24 lata), studentka filologii polskiej. — Wprawdzie studiuję filologię polską, ale uczę się języków obcych. Poradzę sobie za granicą. 
— Raczej nie wiążę swojej przyszłości z Elblągiem. Brak tutaj perspektyw — mówi Michał (21 lat), studiujący ekonomikę menedżerską. — Próbowałem znaleźć pracę w Elblągu, ale tutaj nie można znaleźć nic ciekawego, nieciekawe są także zarobki - 5 zł na godzinę. A za takie pieniądze to ja w Elblągu pracował nie będę. Zamierzam wyjechać do Trójmiasta.
kr

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama