Reklama

Modrzewina zaprasza inwestorów. Na Terkawkę szkoda pieniędzy

28/01/2014 15:12

Podczas ostatniej sesji radni zadecydowali o odstąpieniu od sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu rzeki Terkawki i drogi nr 22. Obecne władze uznały, że szkoda pieniędzy, jakie trzeba byłoby wydać na przygotowanie tego terenu pod inwestycje.

Terkawka miała być kolejnym, po Modrzewinie, wabikiem przyciągającym do Elbląga nowych przedsiębiorców. Mowa jest o terenach leżących wzdłuż drogi krajowej nr 22, od Węzła Wschód do granic administracyjnych miasta. Swoją nazwę zawdzięczają one przecinającej je rzece Terkawce.

Milion już wydany
Poprzednie władze zdobyły unijne pieniądze na projekt pn. "Terkawka - kompleksowe przygotowanie nowych terenów inwestycyjnych". Obejmował on m.in. przygotowanie dokumentacji technicznej dróg, uzbrojenia terenu i badań geotechnicznych gruntu. Jego realizacja skończyła się w połowie ubiegłego roku. Projekt pochłonął ok 1 mln zł, z czego 85 proc. wyłożyła unijna kasa.
Odstąpienie od sporządzania miejscowego planu zagospodarowania tego miejsca praktycznie oznacza odłożenie tych terenów do "przyszłościowej rezerwy rozwoju miasta". Czy w tej sytuacji nie szkoda pieniędzy już zainwestowanych w Terkawkę?
— Każdych pieniędzy wydanych w sposób nieprzemyślany szkoda — mówi Janusz Hajdukowski, wiceprezydent Elbląga. — Jednak w tym konkretnym przypadku dalsze inwestowanie na Terkawce byłoby wyrzucaniem pieniędzy w błoto - dosłownie i w przenośni.

Lepiej nie brnąć w koszty
Wiceprezydent przypomina, że 80 procent terenu Terkawki to obszar podmokły, bagnisty. Budowa tam czegokolwiek wiązałaby się z tzw. specjalnym posadowieniem obiektów, czyli palowaniem i osuszaniem terenu. Olbrzymi koszt, przekraczający 100 mln zł, wiązałby się również z uzbrojeniem tego terenu. Konieczne byłoby zbudowanie zbiorników retencyjnych oraz pociągnięcie sieci sanitarno-kanalizacyjnej. Odprowadzenie ścieków z Terkawki wymusiłoby także przebudowę instalacji w mieście, ponieważ oczyszczalnia ścieków znajduje się po drugiej stronie Elbląga, w Rubnie Wielkim.
— Podsumowując: owszem szkoda pieniędzy, ale tych wydanych do tej pory na Terkawkę — nie ma wątpliwości wiceprezydent. — To była błędna decyzja, a brnięcie w to dalej pociągnęłoby ogromne koszty, niewspółmierne do efektów.

Czas na obwodnicę i most
— Obecnie nie ma zainteresowania ze strony inwestorów tym terenem — dodaje wiceprezydent. — Nie ma więc potrzeby tworzenia planu. Plan zagospodarowania można zrobić w każdej chwili, jak pojawią się konkretni inwestorzy - tak, żeby uwzględniał ich potrzeby.
Wiceprezydent podkreśla, że Elbląg wciąż ma na Modrzewinie spore rezerwy terenów inwestycyjnych.
— One zaspokoją nasze potrzeby w tym względzie na wiele lat — mówi Janusz Hajdukowski. — Naszym priorytetem powinno być teraz skomunikowanie Modrzewiny z drogą nr 7, czyli budowa obwodnicy wraz z mostem. Taka inwestycja rozwiązałaby też problem z mostem w Nowakowie. Przez niemożność otwierania mostu przy zbyt wysokim stanie rzeki, elbląski port traci rocznie setki tysięcy złotych.
Grażyna Gosk


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama