Reklama

Nie opłaca się uśmierzać bólu nocą

04/06/2012 20:42

Elblążanie nie mają szczęścia do pogotowia dentystycznego. Stomatologiczna pomoc doraźna pojawia się od czasu do czasu w wykazie miejscowych usług medycznych, ale szybko z niego znika. Od połowy kwietnia dentysta znowu czeka w nocy na dręczonych przez nagły ból zęba pacjentów. Nie wiadomo jednak, jak długo jeszcze.

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Mewa podpisał z Narodowym Funduszem Zdrowia kontrakt na niesienie stomatologicznej pomocy doraźnej do końca tego roku.

— Działamy dokładnie od 20 kwietnia — mówi Ewa Buła, właścicielka NZOZ Mewa. — Nie ukrywam, że bardzo chcieliśmy też podpisać z NFZ umowy na usługi ogólnostomatologiczne i z zakresu periodontologii. W tym względzie liczyliśmy na pomoc miasta. Tym bardziej, że dentysty, zajmującego się chorobami przyzębia i błony śluzowej, czyli periodontologa, w Elblągu nie ma.

Jak informuje Anna Kleina, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga, miasto wysłało do oddziału NFZ w Olsztynie pismo wpierające lekarzy z Mewy w ich staraniach.

— Działania pani doktor zbiegły się z zabiegami władz miasta, żeby taką placówkę w Elblągu otworzyć — podkreśla rzeczniczka.

Utworzenie pogotowia stomatologicznego było "oczkiem w głowie" radnej Marii Koseckiej. To ona przez wiele lat przypominała prezydentowi, że to wstyd, iż w tak dużym mieście pacjent z bolącym zębem nie może w nocy liczyć na żadną pomoc.

— Byłam naprawdę szczęśliwa, gdy podczas ostatniej sesji wiceprezydent Grażyna Kluge, na moje kolejne zapytanie w tej sprawie, odpowiedziała, że pogotowie stomatologiczne już w Elblągu działa — podkreśla Maria Kosecka.

— Średnio, od godziny 19 do 7 rano, przychodzi do nas po dziesięciu pacjentów — mówi Ewa Buła. — Poprzednio ludzie z bolącymi zębami szukali pomocy w pogotowiu ambulatoryjnym, działającym w szpitalu wojewódzkim. Zostawiliśmy tam swoje wizytówki i mapkę z dojazdem, i to wystarczyło, żeby chorzy zaczęli się zgłaszać do nas. Niestety, już widzimy, że pogotowie działa "na minusie". Bez dochodów z dodatkowych usług, finansowanych przez fundusz, nie opłaca się nam go prowadzić.

Pod koniec ubiegłego tygodnia do Mewy dotarła z NFZ informacja, że podpisanie umowy na dodatkowe usługi nie jest obecnie możliwe.

— NZOZ, który ma podpisaną umowę z naszym oddziałem w zakresie pogotowia stomatologicznego, w ubiegłym roku brał udział w konkursie ofert na 2012 rok w zakresie poradni ogólnostomatologicznej. Niestety, podpisanie umowy nie było wtedy możliwe, gdyż oferent nie spełniał wymogów formalno-prawnych, m.in. brakowało decyzji o rejestracji zakładu. Pieniądze przeznaczone na zakontraktowanie świadczeń stomatologicznych zostały więc rozdysponowane między pozostałych uczestników konkursu. Obecnie nie posiadamy środków finansowych, by ogłosić ponowny konkurs na leczenie stomatologiczne — nie pozostawia złudzeń Magdalena Mil, rzecznik prasowy WM OW NFZ w Olsztynie.

— Umówiliśmy się, że popracujemy w pogotowiu do końca maja i zobaczymy, jak na tym wychodzimy — mówi Ewa Buła. — Okazało się, że nie najlepiej. Wciąż liczymy na wsparcie miasta. Umowę z NFZ mamy podpisaną do końca roku. Nie chcielibyśmy zostawiać pacjentów bez pomocy, ale być może będziemy zmuszeni do jej wypowiedzenia.

Grażyna Gosk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama