Reklama

"Pamiętam wszystkie szczegóły". Rocznica pierwszej wywózki na Sybir

10/02/2011 11:35

Dzisiaj (10.02) mija siedemdziesiąt jeden lat od pierwszej masowej wywózki Polaków przeprowadzonej przez sowieckie władze na Sybir. — Dzisiaj w Elblągu i okolicach mieszka około 80 osób pamiętających czasy deportacji — mówi Kazimierz Kotowski, prezes elbląskiego oddziału Związku Sybiraków. 


— Dzisiaj mija siedemdziesiąt jeden lat od pierwszej masowej wywózki Polaków przeprowadzonej przez sowieckie władze na Sybir. Dlaczego właśnie ta rocznica jest dla elbląskich Sybiraków tak ważna?
— Przede wszystkim była to pierwsza wywózka i rozpoczęła gehennę Polaków wywożonych na Sybir podczas wojny. Należy pamiętać, że była wtedy ostra zima z 30 stopniami mrozu. Wiele osób szczególnie dzieci i osób starszych nie dotarło do celu, czyli Kazachstanu i północnych rejonów Rosji, m.in. w okolice Irkucka i Jakucka. Pozostałe trzy wywózki były w kwietniu i czerwcu w 1940 oraz w czerwcu 1941 roku.

— Ile osób mieszkających obecnie w Elblągu i okolicach pamięta czasy deportacji?

— Około osiemdziesięciu. Część z nich było wtedy dziećmi. Ja miałem w 1940 r. dziewięć lat. Pamiętam wszystkie szczegóły wywózki. Podobnie wiele innych osób z naszego związku.

— Ilu Sybiraków żyje w Elblągu i okolicach?

— 240 osób. Należy pamiętać, że wywózki nie skończyły się z wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 r. Po wojnie znów wywożono na Sybir Polaków, aż do 1956 r. Wielu elbląskich sybiraków urodziło się na zesłaniu. Oni nie pamiętają wiele z tego, co się wtedy działo. Znają realia deportacji z opowieści rodziców.

— Co roku jest was coraz mniej. Jak przetrwa pamięć w Elblągu o wywózkach na Sybir?

— Naszą dumą jest Gimnazjum nr 2 im. Sybiraków w Elblągu. Ponadto zachęcamy do wstępowania do naszego związku. Członkiem wspierającym może być każdy.
gw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama