Reklama

Po prawie stu latach niemy film wrócił na ekrany. Przepiękne widowisko

13/05/2012 17:42

— Przepiękne widowisko, wspaniała muzyka. Mistrz batuty absolutnie wyjątkowy. Niezapomniane przeżycia" — to tylko niektóre opinie widzów, którzy przyszli w sobotę do Teatru im. Aleksandra Sewruka, by obejrzeć niemy film z 1918 roku z Polą Negri pt: "Mania. Historia pracownicy fabryki papierosów". W trakcie projekcji filmu grała Elbląska Orkiestra Kameralnej pod dyrekcją Jerzego Maksymiuka.

Choć bilety nie były tanie, sala elbląskiego teatru wypełniona była po brzegi. Odrestaurowany film, po blisko stu latach powrócił na ekrany kin. Został pokazany w sześciu europejskich stolicach: w Warszawie, Paryżu, Madrycie, Londynie, Kijowie i Berlinie. A w minioną sobotę również w Elblągu. Jerzy Maksymiuk skomponował muzykę specjalnie do tego filmu.

— Napracowaliśmy się. Muzyka niby prosta, ale skomplikowana — mówił podczas gali Jerzy Maksymiuk. 
Premiera "Mani", filmu produkcji niemieckiej, w reżyserii Węgra Eugena Illésa odbyła się 8 listopada 1918 roku w Berlinie. Wystąpiła w nim 21-letnia Pola Negri (Apolonia Chałupiec) z Lipna, polska gwiazda światowego kina. Nie ma tu wpływu polityki. Film jest o miłości, która kończy się tragicznie.

Jedyna kopia "Mani" zachowała się w filmotece narodowej. Mocno zniszczona taśma filmowa była czyszczona i konserwowana klatka po klatce. Odrestaurowany film w połączeniu z koncertem Elbląskiej Orkiestry Kameralnej dostarczył publiczności niezapomnianych wrażeń.

— Wrażenia wspaniałe, zarówno wizualne jak i muzyczne — powiedziała po projekcji i koncercie Alicja Bednarczuk, polonistka. — A poza tym pan Maksymiuk, to prawdziwy show man, potrafi bardzo zjednać sobie publiczność.
— Cóż można powiedzieć, przepiękny koncert, cudowna muzyka. No i mistrz batuty absolutnie wyjątkowy — powiedział Edmund Szwed.

— Film bardzo mi się podobał. No i oczywiście muzyka wspaniała — powiedziała Bożena Bilewicz, ekonomistka. — Fragmenty tego rodzaju filmów pamiętam jeszcze z mojego dzieciństwa. Obecnie nie widujemy na co dzień filmu niemego. W dobie telewizji cyfrowej dzieci już nie wiedzą, że coś takiego było.
— Jestem pod wrażeniem. Muszę ochłonąć. Nie spodziewałem się tak wspaniałego występu — powiedział Edward Kluge.
W życiu elblążan było to bardzo duże wydarzenie kulturalne.
Karolina Krajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama