Nasza Czytelniczka Alicja otrzymała od Vectry wezwanie do zapłaty rachunku, który.... już opłaciła. Chociaż firma sama nie wie dokładnie, który rachunek jest niezapłacony. — Gdy dostaję emeryturę, pierwsze co robię to płacę rachunki. Mam segregator, w którym je układam. Są w nim potwierdzenia wpłat nawet sprzed siedmiu lat — mówi Alicja.
— Zawsze płacę kilka rachunków na raz. Najpierw płaciłam w agencji kasowej, później w punkcie PKO. Nigdy żadna instytucja nie sygnalizowała, że nie dostała zapłaty — opowiada kobieta i dodaje — Wolę pójść do więzienia, a rachunku drugi raz nie zapłacę. Przynajmniej zobaczę przed śmiercią jak jest w więzieniu, bo jeszcze tam mnie nie było.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!