Reklama

Półzimowisko w SP 4. Tu nie ma czasu na nudę

25/01/2013 13:37

Na półzimowisku każdy dzień jest inny. Codziennie dzieje się coś nowego. Dla naszych podopiecznych, oprócz standardowych punktów, takich jak posiłki i rozmowy, co roku przygotowujemy mnóstwo atrakcji — mówi Krystyna Gierszewska, nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Elblągu, o półzimowisku, jakie odbywa się w szkole. Rozmowa Marleny Paleskiej.

— Ile dzieci bierze udział w półzimowisku w Szkole Podstawowej nr 4?

— W naszej szkole jest sześć grup i w każdej z nich jest po 15 osób. Są one mieszane, to znaczy, że łączymy ze sobą chłopców i dziewczynki. Dzieci są też w różnym wieku. Mamy cztery zespoły maluchów, czyli dzieci od zerówki do trzeciej klasy podstawówki. W pozostałych dwóch grupach są uczniowie klas czwartych, piątych i szóstych.

— Półzimowiska to sposób na udane ferie. Jak dużo dzieci korzysta z tej oferty?

— Na miesiąc przed rozpoczęciem półzimowisk zaczęliśmy sporządzać listę dzieciaków. Okazało się, że jest ich bardzo dużo. Powstały nawet listy rezerwowe. Każdy kto nie dostał się do nas, mógł próbować w innych szkołach również organizujących półzimowiska.

— Co jest tym magnesem, który każdego roku przyciąga tak wielu chętnych dzieciaków na półzimowiska?

— Być może to, że każdy dzień z półzimowiskami jest inny. Codziennie dzieje się coś nowego. Dla naszych podopiecznych, oprócz standardowych punktów, takich jak posiłki i rozmowy, co roku przygotowujemy mnóstwo atrakcji. We wtorek byliśmy w muzeum w Tczewie, w środę zwiedzaliśmy redakcję Dziennika Elbląskiego, a w czwartek byliśmy w Bajlandii. Na zakończenie ferii planujemy także bal karnawałowy.

— Półzimowiska to doskonała alternatywa dla drogich zimowisk.

— Tak i od razu zaznaczam, że niekoniecznie gorsza. Za dwa tygodnie, nie licząc weekendów, trzeba było zapłacić około 120 zł. W cenę wliczone są już posiłki i wycieczki. Spotykamy się każdego dnia od godz. 7 do godz. 16.

— Jak wyglądają zajęcia prowadzone podczas półzimowisk?

— Zawsze zaczynamy od zabawy integracyjnej. W półzimowiskach uczestniczą uczniowie różnych szkół i ważne jest, żeby oswoiły się z nowym otoczeniem i poznały się nawzajem. Podczas ferii organizujemy zabawy edukacyjne m.in. realizujemy na nich program antyalkoholowy. Półzimowiska to także czas na zabawę i odpoczynek, dlatego dajemy najmłodszym też trochę rozrywki. Nie tylko na wycieczkach, ale i w szkole spędzamy wspaniale czas. Rysujemy, robimy plakaty i gramy. Ogólnorozwojowe, ogólnoruchowe zabawy dają wiele radości i dużo uczą.

— Jak dzieci podchodzą do zajęć? Aktywnie w nich uczestniczą?

— Dzieci są bardzo zadowolone z takiego rozkładu zajęć. Większość z nich przychodzi już o 7 rano i zostaje z nami do samego końca. Nie chcą siedzieć w domu, wolą być z innymi dziećmi. Kilka dni temu, jedna z mam chciała odebrać córkę wcześniej. Mała dosłownie nie chciała wracać do domu. Chciała dokończyć się bawić. Mama musiała na nią czekać.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama