Stado psów od prawie dwóch lat jest naszym utrapieniem — twierdzą mieszkańców Kępin Wielkich w gminie Elbląg. Zwierzaki wchodzą na teren gospodarstw, obszczekują przejezdnych i żywią się czym popadnie. W połowie maja zagryzły jałówkę pasącą się na pastwisku. — Czy musi dojść do tragedii, aby ktoś wreszcie zrobił porządek z tą sforą? — pyta Mirosław Taś, właściciel zagryzionej krowy.
— Zadzwoniła do mnie sąsiadka, która z okna widzi łąkę, na której pasły się moje krowy. Powiedziała mi, żebym tam poszedł, bo w nocy coś się tam działo, a teraz zauważyła, że kreci się tam sfora psów — opowiada Mirosław Taś, gospodarz z Kępin Wielkich. — Poszedłem sprawdzić. Okazało się, że jedna z moich jałówek została zagryziona. Ta sfora, od prawie dwóch lat daje się nam we znaki. Mamy już tego naprawdę dosyć. Po prostu boimy się, że może dojść do tragedii, że pogryzą kogoś z nas.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!