Reklama

Puchar Polski w darta

25/04/2017 16:18

W Elblągu odbyły się dwa turnieje cyklu Pucharu Polski w darta, popularnie nazywanej grą w lotki. Rzucać do tarczy można lepiej lub gorzej, lecz tym razem zebrali się do rywalizacji najlepsi gracze w północnej Polsce.

W miniony weekend padł rekord frekwencji, gdyż w turnieju sobotnim wzięło udział 65 zawodników oraz 20 zawodniczek. Miejmy nadzieję, że ten rekord zostanie pobity już na początku nowego sezonu.

Sama rywalizacja była bardzo zacięta. Każdy zawodnik chciał wygrać i nie było łatwych meczy. W sobotę grano o Puchar TOM-HOL. Niestety tego dnia zawiedli elblążanie, gdyż najlepszy elbląski zawodnik, Adam Zapaśnik i Bogdan Tacka zajęli pozycję 9-16. Kolejni elblążanie Adrian Lewandowski i Zbigniew Piwoński zajęli miejsce 17-32. Sama rywalizacja toczyła się pod dyktando faworyta, Pawła Wołynki z Gdyni, który w grupie przegrał jeden mecz z Tomaszem Dzikołowskim z Olsztyna (de facto zawodnikiem drużyny Shanghai Elbląg, która występuje w Polskiej Lidze Steeldarta) 2:3, ale nie przeszkodziło mu to w zajęciu 1. miejsca w grupie.

Olsztynianin za to złapał tzw. drugi oddech i rzutem na taśmę wyszedł z grupy. Był to moment przełomowy w całym turnieju. Paweł Wołynka pokonując kolejnych przeciwników bez większego wysiłku musiał uznać wyższość Karola Sitnika z Augustowa, z którym przegrał w półfinale 3:4.

Sporą niespodzianką było również dotarcie do półfinału Macieja Lidzbarskiego z Gdańska, który nie był wymieniany w roli faworytów, ale już nie raz pokazał, że trzeba na niego uważać. Został pokonany tuż przed finałem przez Tomasza Dzikołowskiego 3:4.

Finał panów również był bardzo zacięty, gdyż wydawało się, że już łatwe zwycięstwo przypadnie dla zawodnika elbląskiej drużyny, lecz Karol Sitnik potrafił doprowadzić do remisu 4:4. Decydujący leg należał jednak do Tomasza Dzikołowskiego i po raz pierwszy w karierze wygrał turniej z cyklu Pucharu Polski.

U kobiet natomiast rywalizacja stała na wysokim poziomie, gdyż do Elbląga zjechała najlepsza czwórka zawodniczek z klasyfikacji generalnej. Rywalizację zdominowały dwie zawodniczki, Katarzyna Drążek z Radomia i Małgorzata Markowska z Kętrzyna. Markowska nie przegrała w Elblągu jeszcze żadnego finału, lecz zakończyła się jej dobra passa i przegrała finał z radomianką 3:4. Trzecie miejsce zajęły Iwona Dehamchi ze Słupska oraz Żaneta Zientara z Olsztyna.

Elblążanki niestety nie wyszły z grupy, chociaż w przypadku Agnieszki Dobies i Anny Pajewskiej niewiele zabrakło. Niedziela była łaskawsza dla elbląskich darterów. Na starcie rywalizacji stanęło 53 zawodników i 19 zawodniczek, jednak na szczęście dla poziomu rywalizacji, nie zabrakło najlepszych graczy.

Z grupy wyszli wszyscy elblążanie, na których szczególnie liczyliśmy. Nic natomiast nie wskazywało na to, że dwaj elblążanie znajdą się na podium. Adrian Lewandowski zajął 2-gie, a Adam Zapaśnik 3-cie miejsce, ex aequo z Arturem Markowskim z Kętrzyna (również zawodnika elbląskiego Shanghaia). Turniej o Puchar Truso Taxi wygrał Paweł Wołynka. W finale pokonał elblążanina 5:3. U kobiet rywalizacja również toczyła się wokół dwóch wcześniej wspomnianych zawodniczek, dopóki nie odpadła Kasia Drążek (w ćwierćfinale pokonała ją Patrycja Głowacka z Warszawy i to ona zastąpiła ją w finale).

Finał kobiet stał na dobrym poziomie a wygrała w nim Małgorzata Markowska 4:2. Trzecie miejsce zajęły Dorota Warmińska z Kwidzyna oraz Ilona Falba z Działdowa.
Na zakończenie warto wspomnieć, że to nie koniec emocji z elblążanami w roli głównej w tym sezonie. Shanghai Elbląg zagra w lipcu w finale Grand Prix Cup Polskiej Ligi Steeldarta przeciwko Steel Wolves Warszawa.
Adrian Lewandowski, prezes zarządu, Elbląskie Stowarzyszenie Darta "SHANGHAI"

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama