Już za niecały miesiąc „siódemka” stanie się strategiczną z punktu widzenia kibiców drogą. Łączy Warszawę z Gdańskiem, gdzie będą rozgrywane mecze. O tym, że drogowcy nie skończą jej przed euro, było wiadomo od dawna. Teraz wiadomo też, że niespecjalnie ułatwią kibicom kierowcom życie. Na drodze będzie więc tłok i pewnie korki.
Drogowcy zapewniają, że do Euro postarają się „wygładzić” przebieg trasy i takich przeskoków z odcinka na odcinek ma być tylko zaledwie kilka, ale i tak o przyjemnej i szybkiej jeździe nowiutką ekspresówką wciąż można tylko pomarzyć. Kibice i policjanci już wiedzą, czego spodziewać się na „siódemce”, warto więc, by się dowiedzieli, dlaczego jest, jak jest.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!