Reklama

Start kontra Zagłębie. 

Nie wystarczy tylko 
podawać piłkę

20/02/2013 10:33

Możemy wygrać wszystkie mecze do końca rundy zasadniczej. Wszystko jest w naszych rękach. Tylko zawodniczki muszą wziąć sobie to do serca. Muszą podjąć odpowiedzialność za wynik, a nie tylko podawać piłkę do boku — przekonuje Justyna Stelina, trener Startu Elbląg. Dzisiaj jej zespół podejmuje wicemistrza Polski Zagłębie Lubin.

Piłkarki ręczne Startu zagrają z Zagłębiem Lubin po raz czwarty w tym sezonie. W trzech poprzednich meczach, jeden w lidze i dwa w Pucharze Polski, okazały się słabsze, przegrywając kolejno 20:24, 22:36 i 26:27. Czy o korzystniejszy wynik uda im się powalczyć dzisiaj w hali Centrum Sportowo-Biznesowego przy al. Grunwaldzkiej 135? Początek spotkania o godz. 18.30.

Fani elbląskich szczypiornistek podczas ostatniego meczu z KPR Jelenia Góra nie żałowali gardeł. Przez prawie cały czas kibicowali zawodniczkom. Nie pomogło. Start w sobotę przegrał 25:29 i była to jedna z najbardziej bolesnych porażek tego sezonu. Po tym meczu zespół z Elbląga spadł na dziewiąte miejsce w tabeli. Mocno zmniejszył szansę na awans do fazy play-off.

— Mecz z Jelenią Górą jest kolejnym, który dziewczyny położyły. Nie są wcale słabszym zespołem niż KPR, Szczecin, Kielce, czy Koszalin — przekonuje trener elbląskiej drużyny Justyna Stelina. — To jest kwestia podejścia, zaangażowania i grania na 300 procent możliwości.


Start jest w głębokim kryzysie. W tym roku wygrał tylko jeden z sześciu meczów!
— Musimy poprawić grę w obronie. Gramy takimi falami. Są momenty, że idzie nam dobrze, a są takie, że nie dogadujemy się z koleżankami z pola. Trzeba także celniej rzucać — mówi 22-letnia bramkarka Ewelina Kędzierska.

Justyna Stelina nie miała wiele czasu na to, by znaleźć receptę na lepszą grę swojej drużyny niż w ostatnim meczu. Raptem dwa treningi.
— W środę przekonamy się, czy moje słowa dotarły do zawodniczek. Możemy jeszcze wygrać wszystkie mecze do końca rundy zasadniczej i zakończyć ją na szóstym miejscu, w co pewnie niewiele osób wierzy. Wszystko w naszych rękach. Tylko zawodniczki muszą wziąć sobie to do serca. Muszą podjąć odpowiedzialność za wynik, a nie tylko podawać piłkę do boku — mówi trener Startu.

Zagłębie przyjeżdża do Elbląga w kiepskich nastrojach, bo jak na razie przegrywa w tym miesiącu wszystko. Na początku lutego lubinianki, po dwóch porażkach z francuskim Metz Handball 28:29 i 22:24, odpadły z Pucharu EHF. A w polskiej superlidze doznały dwóch porażek z rzędu, z Politechniką Koszalin 24:25 i Piotrcovią Piotrków Trybunalski 25:30. 


— Nikt się przed nami nie położy — nie ma jednak wątpliwości Justyna Stelina. — Przed nami trudne mecze. W tabeli zrobiło się ciasno, liczy się każda bramka, każdy punkt. Dziewczyny przechodziły tę rundę i teraz mamy tego efekt.
Arkadiusz Kolpert

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama