— W dziecięcym wózku mieszczą się dwa worki węgla. Jeden waży trzydzieści kilogramów. Wózek ciągnęłam do domu dwie godziny. Węgla wystarczało na sześć dni. Brakuje pieniędzy na transport. Każdy grosz się liczy w moim domu — mówi Diana Wolna (36 lat). Diana jest niepełnosprawna. Samotnie wychowuje troje dzieci. Dwoje jest niepełnosprawnych. W jej domu się nie przelewa.
Z pomocą samotnej matce przyszła Helena Hałun, przewodnicząca Integracyjnego Klubu Seniora "Sielanka". Znalazła ona Stowarzyszenie Absolwentów i Sympatyków I Liceum Ogólnokształcącego w Elblągu, które kupiło pół tony węgla. Firma sprzedająca opał przy ul. Grunwaldzkiej zafundowała darmowy jego dowóz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!