Reklama

Taszczyła węgiel w wózku, bo nie stać jej było na transport

09/03/2011 13:31




— W dziecięcym wózku mieszczą się dwa worki węgla. Jeden waży trzydzieści kilogramów. Wózek ciągnęłam do domu dwie godziny. Węgla wystarczało na sześć dni. Brakuje pieniędzy na transport. Każdy grosz się liczy w moim domu — mówi Diana Wolna (36 lat). Diana jest niepełnosprawna. Samotnie wychowuje troje dzieci. Dwoje jest niepełnosprawnych. W jej domu się nie przelewa.



Z pomocą samotnej matce przyszła Helena Hałun, przewodnicząca Integracyjnego Klubu Seniora "Sielanka". Znalazła ona Stowarzyszenie Absolwentów i Sympatyków I Liceum Ogólnokształcącego w Elblągu, które kupiło pół tony węgla. Firma sprzedająca opał przy ul. Grunwaldzkiej zafundowała darmowy jego dowóz. 


Diana Wolna jest niepełnosprawna. Ma niedosłuch (80 procent) i problemy z kręgosłupem. 
— Mam skrzywiony kręgosłup. Problemy z nim miałam już przed osiemnastym rokiem życia — mówi.

Do końca lutego 2011 roku miała przyznaną rentę. Obecnie renty już nie ma.
Pracy też nie ma, bo jak mówi, niepełnosprawnej nikt nie chce zatrudnić. Spośród trójki jej dzieci dwoje jest niepełnosprawnych: jedenastoletni syn i trzyletnia córka. 


— Mieszkanie komunalne mam po ojcu, ale jest ono zadłużone. Dług wynosi ok. 12 tys. zł — opowiada Diana Wolna. — To ojciec zadłużył mieszkanie i zostawił mi je. Teraz czynsz razem z ratą zaległości wynosi 600 zł. Prąd i gaz również tyle samo — wylicza. — Żyję z alimentów, dodatków rodzinnych, zasiłków. Ojciec dzieci nie płaci alimentów, pochodzą one z funduszu alimentacyjnego.


Diana Wolna jest wdzięczna ludziom którzy podarowali jej w węgiel. 
— Ta pomoc dużo dla mnie znaczy — mówi kobieta. 
Węgla powinno jej wystarczyć do końca kwietnia. A i finansowo będzie jej lżej. Podarowany opał kosztował 290 zł.


— W grudniu zebraliśmy trochę pieniędzy z przeznaczeniem na cel charytatywny. Gdy dowiedzieliśmy się o niepełnosprawnej samotnej matce trojga dzieci, postanowiliśmy pomóc — mówi Krystyna Orłowska, ze Stowarzyszenia Absolwentów i Sympatyków I Liceum Ogólnokształcącego w Elblągu. 


— Dochód tej pani wynosi prawie 2 tys. zł — mówi Mirosława Grochalska. — Opłacamy dożywianie jej dzieci: syna w szkole i córki w przedszkolu. W październiku dopłaciliśmy do węgla 150 zł. Pomagamy tyle, ile możemy. Są osoby w trudniejszej sytuacji.

Karolina Krajewska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama