— Zadzwonili i powiedzieli, że muszę wybrać fundusz emerytalny. Nie wiem, skąd mieli moje dane, skąd wiedzieli, że odbywam staż? — oburza się Michał, elblążanin który od trzech tygodni odbywa staż w jednej z elbląskich firm. Okazało się, że nasz Czytelnik przez nieuwagę sam podał dane nieuczciwemu przedstawicielowi firmy. Urzędnicy Urzędu Pracy wiedzą, że przedstawiciele funduszy emerytalnych podszywają się pod nich. Nie są w stanie temu zaradzić.
Michał skarży się, że zaledwie zdążył rozpocząć staż, wydzwaniają do niego przedstawiciele funduszy emerytalnych. — Prawie codziennie mam od nich telefon — irytuje się stażysta. Jeden z przedstawicieli był u mnie po 10 minutach od takiego właśnie telefonu do mnie. Coś tam mi tłumaczył, chciał, żebym jak najszybciej podpisał umowę o przystąpieniu do funduszu. Stracił rezon, gdy mu powiedziałem, że nie podpiszę tej umowy, bo chcę się na spokojnie zastanowić — opowiada Michał.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!