Reklama

W Elblągu gorąco kibicowaliśmy Polakom w strefie kibica. FILM!

08/06/2012 20:55

Nic się nie stało. Polacy jesteśmy z Wami. Euro jest nasze — skandowali w piątek kibice opuszczając Elbląską Strefę Kibica, po tym jak polscy piłkarze zremisowali z Grekami 1:1 w meczu otwarcia Euro 2012. — Wierzymy, że wyjdziemy z grupy i awansujemy do ćwierćfinałów. Trzymamy kciuki — mówią Bożena i Daniel Sosnowscy, którzy oglądali mecz w strefie kibica razem z synem 9-letnim Krzysiem.


Strefa wypełniła się kibicami na długo przed rozpoczęciem meczu. Wśród gości strefy nie brakowało kobiet i dzieci. Obowiązkowym elementem były biało-czerwone gadżety. Emocje rosły z każdą minutą. I od początku spotkania kibice nie żałowali gardła, dopingując Orły.

W 17 minucie tłum oszalał z radości, a to za sprawą celnej główki Roberta Lewandowskiego. Brawami kibice zgromadzeni w strefie nagrodzili także... prezydenta Bronisława Komorowskiego, a bardziej zaprezentowaną w materiale telewizyjnym jego żywiołową reakcję po zdobyciu gola przez Biało-czerwonych.


— Pierwszy raz oglądamy w takim gronie ludzi mecz polskiej reprezentacji. Rewelacja — powiedzieli nam Bożena i Daniel Sosnowscy oraz ich 9-letni syn Krzysiu, którzy do Elbląga przyjechali z Pasłęka. — Postaramy się być także na kolejnych meczach z udziałem naszych piłkarzy, o ile pozwolą nam na to zawodowe obowiązki. Nasi piłkarze w pierwszej połowie zagrali bardzo dobrze, w szybkim tempie, mogło być 4:0. Zremisowaliśmy 1:1, ale wierzymy, że wyjdziemy z grupy i awansujemy do ćwierćfinałów. Trzymamy kciuki.

[gallery=4]32065[/gallery]

Zadowolone z postawy naszych zawodników po pierwszej połowie meczu były także Ewelina Siedlecka oraz Iwona Siedlecka, które do strefy wybrały się z Krzysztofem Kirszteinem.
— Stawiałem przed meczem wynik 3:1 dla nas — powiedział nam pan Krzysztof w przerwie. — Grają w porządku, ale przydałaby się druga bramka — dodał.

I na pewno nie był jedynym, który tak myślał po pierwszych 45 minutach piątkowego pojedynku.


— Pierwszy raz oglądamy mecz w plenerze i jest bardzo świetna atmosfera — chwaliły pani Ewelina i Iwona, które do Elbląga przyleciały z Anglii.


Atmosfera panująca na placu Kazimierza Jagiellończyka podobała się także Michałowi Kalbarczykowi.
— Nie śledzę na bieżąco postępów polskiej reprezentacji, ale tutaj bardzo mi się podoba — powiedział nam. 


Nastroje kibiców popsuła m.in. bramka zdobyta przez Greków. Ale w Elblągu doping dla Biało-czerwonych nie słabł do końca spotkania. — Jeszcze jeden — skandowali kibice nawet w 90. minucie.
A opuszczając strefę już po meczu śpiewali: Nic się nie stało. Polacy jesteśmy z Wami. Euro jest nasze.


Według szacunków policji mecz w strefie kibica obejrzało około 4 tysięcy osób.
— Było spokojnie, bez incydentów — powiedział nam tuż po godz. 20 Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. 


Kolejnym mecz polskich piłkarzy już we wtorek, tym razem drużyna Franciszka Smudy zmierzy się z Rosją (godz. 20.45). Elbląska Strefa Kibica będzie jednak otwarta dla kibiców codziennie w godzinach popołudniowych.
AKT
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Bdo9nW3qS0I[/youtube]

Polska — Grecja 1:1 (1:0)
1:0 — Lewandowski (17), 1:1 — Salpingídis (51)
Polska: Szczęsny - Piszczek, Wasilewski, Perquis, Boenisch - Błaszczykowski, Polanski, Murawski, Obraniak, Rybus (70, Tytoń) - Lewandowski
Grecja: Chalkiás - Torossídis, Papastathópoulos, Papadópoulos (37 Papadópoulos), Cholévas - Nínis (46 Salpingídis), Katsouránis, Maniátis, Karagoúnis, Samarás - Gékas (68 Fortoúnis)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama