— Głodne, bo nie karmione przez właścicieli polują na na leśną zwierzynę. — Wszyscy wiedzą czyje to psy, ale nikt się nie odzywa. Widziałam jak pies rozszarpywał uciekającą sarnę. Chwilę potem konała na moich oczach. Taki dramat zapamiętam na długo — mówi mieszkanka jednej z podpasłęckich wsi.
W podpasłęckich wsiach wieczorami rozgrywa się dramat. — Gospodarze puszczają psy luzem — mówi jedna z mieszkanek (dane do wiadomości redakcji). — Wszyscy wiedzą czyje to psy, ale nikt się nie odzywa. Widziałam jak pies dosłownie rozszarpywał uciekającą sarnę, która chwilę potem konała na moich oczach. Taki dramat zapamiętam na długo.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!