Reklama

Wakacyjny obiad opłacany z miejskiej kasy

15/06/2012 13:59

Zaledwie trzydzieścioro dzieci z najbiedniejszych rodzin zapisanych jest na wakacyjne obiady. Ale pracownicy pomocy społecznej wciąż jeszcze czekają na wnioski od osób zainteresowanych taką formą wsparcia. W tej sprawie limitu miejsc nie ma.

Wraz z ostatnim dzwonkiem, mali stołownicy szkolnych stołówek z najbiedniejszych rodzin nadal mogą liczyć na opłacany z miejskiej kasy, codzienny obiad.

Warunek jest tylko jeden - ich matki, bądź ojcowie muszą o to poprosić.

— Jak na razie, rodzice złożyli u nas wnioski na wakacyjne dożywianie 30 dzieci — informuje Mirosława Marjańska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu. — Oczywiście będziemy też opłacali posiłki naszych najmłodszych podopiecznych z półkolonii, kolonii, świetlic. Łącznie z tej pomocy skorzysta ok. 600 dzieci.


— Na pewno wszystkie rodziny, którymi się opiekujemy wiedzą, że mogą zapisać swoje dzieci na wakacyjne obiady — nie ma wątpliwości Mirosława Marjańska. — Dlaczego nie chcą skorzystać z tej formy pomocy? Niektóre dzieci są zapisane i na kolonie i na półkolonie więc przez większość wakacji mają zapewnione posiłki. Część rodziców tłumaczy, że wysyła syna, czy córkę do rodziny. Inni twierdzą, że i tak gotują obiady, więc dziecko nie będzie głodne.


Pani dyrektor podkreśla, że rodzice cały czas mogą składać wnioski o obiady dla swoich dzieci.
— Będzie to możliwe również podczas wakacji — podkreśla Mirosława Marjańska. — Może się, na przykład, okazać, że zaplanowany wyjazd do babci, czy cioci nie dojdzie do skutku. Miejsca przy stole nie zabraknie dla żadnego dziecka. 


gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama