Reklama

Właściciele zgotowali mu pieskie życie. Na imię ma Fart

13/02/2011 22:07

Pies, przynajmniej z daleka, nie wyglądał źle. Leżał zwinięty, widać było, że jest słaby, ale na nasz widok obcych wstał i nawet machał ogonem. Z bliska widok był zatrważający.

— W czwartek odebraliśmy zgłoszenie, że w rozwalającej się budzie na obrzeżach Elbląga zdycha z głodu pies — mówi Agnieszka Wierzbicka, kierownik schroniska dla zwierząt w Elblągu. — Dojechaliśmy na miejsce i na początku wydawało się, że nie jest tak źle jak nas informowano. Buda była rzeczywiście w fatalnym stanie, ale pies, przynajmniej z daleka, nie wyglądał źle. Leżał zwinięty, widać było, że jest słaby, ale na nasz widok wstał i nawet machał ogonem.

Jednak z bliska widok był zatrważający.
— Miał na karku mocno zaciśnięty sznur, który wrósł już w ciało psa — mówi drżącym głosem Agnieszka Wierzbicka. — Decyzję podjęłam natychmiast: psa zabieramy! Powrót do schroniska był koszmarny, w samochodzie czuć smród zgniłego mięsa, ropy... Ciężko to opisać słowami — dodaje Wierzbicka.

Dotychczasowi właściciele Farta, jak stwierdza Agnieszka Wierzbicka, to biedni ludzie, posiadający jeszcze dwa psy; zwierzęta są w znacznie lepszym stanie od Farta.

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
— W tej całej tragedii Fart jest strasznie kochanym psem, tulił się do Ani i chciał, by go głaskała. A ona stała ze łzami w oczach, bojąc się go przytulić, by nie sprawić mu swoim dotykiem bólu — dodaje Barbara Zarudzka, inspektor Ogólnopolskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Animals.

Za znęcanie się nad zwierzętami może grozić kara nawet dwóch lat więzienia.
— Owszem, takie sprawy trafiają do sądu, jednak najczęściej kończą się na wyrokach w zawieszeniu. Taka osoba na własnej skórze nie odczuwa takiej kary — mówi z żalem Barbara Zarudzka.

Obecnie Fart przebywa w izolatce w elbląskim schronisku. Trafił pod opiekę weterynarza. Rany zostały oczyszczone, czuwają nad nim pracownicy i wolontariusze schroniska.
— Jesteśmy zadowoleni z efektów leczenia — mówi Agnieszka Wierzbicka. — Rana się osusza. Została mu pobrana krew, jak będą wyniki dowiemy się, czy coś jeszcze mu dolega.
sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama