Reklama

Wnuczek rozpoznał koniki dziadka w internecie




15/05/2012 15:39

Po tygodniu poszukiwań udało się ustalić właściciela rocznej klaczy i kuca, które przywędrowały do jednego z gospodarstw w centrum Milejewa. Zwierzęta, na zdjęciu zamieszczonym na naszej stronie rozpoznał wnuczek mieszkańca Próchnika.

Zwierzęta szczęśliwie wróciły do właściciela.


 Roczna klacz i kuc w piątek (4. maja) przybłąkały się do gospodarstwa w Milejewie. Zwierzęta były zaniedbane i wychudzone. Nie były również zaczipowane - wtedy bez trudu można byłoby ustalić miejsce ich pochodzenia.

Czytaj również: Przybłąkały się kuc i klacz.Szukamy właściciela

— Przez tydzień objeżdżaliśmy gospodarstwa w promieniu 20 km wokół Milejewa, gdzie są hodowane lub były hodowane konie — opowiadał Dariusz Poturała, komendant straży gminnej w Milejewie. — Okazało się, że żadnemu z gospodarzy nie zginęły konie.
Po publikacji w Dzienniku Elbląskim i na www.dziennikelblaski.pl Czytelnicy wskazali kilka miejsc, z których mogły pochodzić zwierzęta, ale te adresy również się nie potwierdziły. Odezwała się jednak właścicielka gospodarstwa agroturystycznego z Narusy i zgodziła się zaopiekować zwierzętami.


— Pani Teresa zdeklarowała się również, że pokryje koszt opieki weterynaryjnej i kowalskiej, której wymagała klacz — wspomina komendant straży gminnej z Milejewa.
Na szczęście w minioną sobotę (12. maja) odnalazł się właściciel zwierząt. To starszy mieszkaniec Próchnika, który niedawno kupił zwierzęta. Wyjaśniło się również, w jaki sposób zwierzęta wzięły się w Milejewie.
— Mężczyzna poinformował nas, że kucyk jest bardzo... brojny — opowiada komendant Poturała. — To on uszkodził ogrodzenie, przez które zwierzęta wydostały się poza teren gospodarstwa, a wędrując polami i leśnymi drogami dotarły aż do Milejewa.



Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama