Reklama

Wygłodzone zwierzęta trzymał w ich własnych odchodach

17/02/2011 16:39

— Po kostki to mało, czasami stoją po brzuch w gnoju — zaalarmował nas Czytelnik, zaniepokojony losem zwierząt w jednym z gospodarstw w gminie Młynary. Sprawą zainteresowaliśmy Animalsów. Razem z nimi byliśmy tam w środę (16.02) na interwencji.


— Po dość długim dobijaniu się do drzwi udało nam się obudzić gospodarza — mówi Agnieszka Wierzbicka, inspektor ds. ochrony zwierząt. — Zaprowadził nas do obory. Brud, smród nas tak nie przeraził jak stan wychudzenia krów.



Jakby tego było mało za wielką blachą coś cicho jęczało.

— Zgroza. Był to dwutygodniowy cielaczek... bez od matki, bo jak mówił gospodarz "kto teraz pamięta, która to go urodziła". Głodny, sam, zmarznięty słaniał się na nogach — mówi Agnieszka Wierzbicka.

 Animalsi otrzymali na piśmie od gospodarza zrzeczenie praw do zwierzaka i zabrali go w lepsze miejsce. 



[media=z2]39204[/media]





— Dlaczego pan nie karmi zwierząt? — pytała Barbara Zarudzka, inspektor ds. ochrony zwierząt. 
Z gospodarzem ciężko było się dogadać, bo Animalsi przerwali mu domową libację. Twierdził, że karmił je wcześnie rano. Mimo zapewnień gospodarza Animalsi zmusili go, by przy nich nakarmił wszystkie zwierzęta w oborze. 




Sprawą zaniedbanych zwierząt zainteresowaliśmy Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Elblągu. Jednak Grzegorz Kleps, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii poinformował nas, że sprawę należy zgłosić burmistrzowi Młynar. Na miejsce nie przyjechali, bo... wszystko musi być na piśmie. I tu zaczęła się urzędnicza przepychanka.


— Zgodnie z artykułem 34 a o ochronie zwierząt nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt sprawuje Inspekcja Weterynaryjna — mówi Paweł Gebert, inspektor ds. ochrony zwierząt gdyńskiego oddziału „Animals”.


— Zgodnie z artykułem 7 tejże ustawy należy taki fakt zgłosić do gospodarza samorządu, w tym przypadku do burmistrza — mówi Grzegorz Kleps.


Aktualizacja:

Dzisiaj będzie kontrola

Ryszard Zając, burmistrz Młynar, po naszym telefonie wczoraj w towarzystwie policji pojechał do gospodarza.
— Wystąpiliśmy na piśmie do Powiatowego Lekarza Weterynarii, wysłaliśmy do niego faks. W zależności od tego, jakie będą postanowienia tak będziemy działali. W piątek przyjadą z kontrolą.


sw

[gallery=4]11195[/gallery]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=3PXjMKBhrlo[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama