Reklama

Zabiła swoje dziecko i schowała je w tapczanie. Ruszył proces

12/02/2013 13:38

Za zamkniętymi drzwiami będzie się toczył proces 32-letniej Magdaleny R. oskarżonej o zabicie swojego pięcioletniego dziecka. Wyrodna matka zwłoki synka Gabriela przez kilka miesięcy przechowywała w wynajmowanym mieszkaniu w Morągu. Były ukryte w tapczanie. Po zatrzymaniu przyznała się do winy. Grozi jej dożywocie.

Dziś (12.02) przed Sądem Okręgowym w Elblągu rozpoczął się proces Magdaleny R. Kobieta wprowadzana na rozprawę specjalnym przejściem, w pierwszej chwili była zaskoczona liczbą dziennikarzy na sali. Gdy zasiadła na ławie oskarżonych sprawiała wrażenie bardzo spokojnej. Nie zasłaniała twarzy, raczej z ciekawości przyglądała się przygotowaniom do rozpoczęcia procesu. Na pytanie sądu, czy życzy sobie obecności mediów podczas rozprawy - nie odpowiedziała.

Wnioski o wyłączenie jawności procesu złożył jednak prokurator i obrońca oskarżonej.

— Prokuratura złożyła taki wniosek z uwagi na dobro interesu prywatnego rodziny podejrzanej, jej małoletniego syna, ojca dziecka i babć — uzasadniał Dariusz Ewertowski z Prokuratury Okręgowej w Elblągu.

Czytaj także: Zabiła dziecko, ciało ukryła w wersalce. Sprawa trafi do Elbląga

— To jest sprawa decydująca o dalszym życiu tej kobiety — mówił z kolei mecenas Stanisław Adamik, obrońca z urzędu Magdaleny R. — Obecność dziennikarzy i kamer na sali, zrobi z tego procesu show.
Sędzia Marek Omelan, zastępca prezesa Sądu Okręgowego (przewodniczy rozprawie), przychylił się do tych wniosków i wyłączył całkowicie jawność procesu - jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia.

Zbrodnia, której dopuściła się Magdalena R., zbulwersowała opinię publiczną w całym kraju. Kobieta niemal równo rok temu (pod koniec stycznia lub na początku lutego) udusiła swojego syna. Dziecko spało, gdy nałożyła mu na głowę torebkę foliową i przydusiła poduszką. Później próbowała spalić jego ciało w wannie. Zrezygnowała przestraszona, że swąd i dym zwabi sąsiadów.

Czytaj także: Sprawdzą czy Magdalena R. miała inne dziecko i co się z nim stało

Ciało Gabriela zawinęła w folię i ukryła w tapczanie. Mieszkała ze zwłokami dziecka przez około pół roku. W tym czasie przyjmowała w domu gości - kobieta miała trudnić się prostytucją.

— Na etapie śledztwa podejrzana przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła wyjaśnienia, ale nie chcę w tej chwili przedstawiać tych okoliczności — mówi prokurator Ewertowski.

Kobieta miała zeznać, że synek przeszkadzał jej w życiu i musiała się nim zajmować.

Zwłoki chłopczyka, w stanie znacznego rozkładu, odkryła kobieta, która wynajmowała mieszkanie Magdalenie R. Ponieważ R. nie odbierała od niej telefonów i przestała płacić za mieszkanie, chciała sprawdzić co się dzieje. To ona zawiadomiła policję po dokonaniu tego makabrycznego odkrycia. Za matką chłopca rozesłano list gończy, dzięki któremu została zatrzymana.

Magdalenie R. grozi kara dożywocia. 
Dariusz Ewertowski nie chciał wprost powiedzieć, jakiej kary będzie domagał dla oskarżonej.

— Prokurator w zależności od tego, jaki będzie przebieg postępowania, będzie wnioskował w mowie końcowej o wydanie wyroku, który odzwierciedli wysoki poziom szkodliwości społecznej czynu oraz uwzględni zachowanie się podejrzanej po popełnieniu przestępstwa — stwierdził prokurator.

Magdalena R. do sądu została dowieziona z Aresztu Śledczego w Ostródzie - przebywa tam od lipca 2012 r. Po osadzeniu kobiety w areszcie, sąd wysłał ją na badania psychiatryczne. Biegli ze szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim uznali, że jest poczytalna i może odpowiadać przed sądem.
Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama