— W czwartek rano zastałem pobojowisko przy płocie oddzielającym ogródki działkowe od wąwozu i dwie zagryzione sarny, trzecia leżała przy bramie głównej — mówi Zbigniew Szaraj, nasz Czytelnik.
Sarny przedostają się na ogródki działkowe przez nieszczelne ogrodzenie. Przeciskają się przez niewielkie otwory. Zaatakowane, nie potrafią szybko uciec tą samą drogą, którą przyszły. Drapieżniki dopadają je najczęściej przy płocie, przy bramie, które stanowią w takiej chwili dla saren barierę nie do pokonania. — Obejrzałem dokładnie pobojowisko przy płocie. Były tam między innymi ślady dużych łap psów — mówi Zbigniew Szaraj. — Już wcześniej widziałem te psy. One były na mojej działce. Jeden to wilczur, drugi mieszaniec, koloru ciemnoszarego. Mają obroże na szyjach. Te same psy widziała sąsiadka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!