Reklama

Zamieszki w Egipcie. Elbląskie biura liczą straty

01/02/2011 15:24

— Nasze zyski będą niższe o blisko 30 procent od przewidywanych, z powodu zamieszek w Tunezji i Egipcie — przyznaje pracownica jednego z większych biur podróży w Elblągu. — Niestety, nie mamy ofert w podobnej cenie, by próbować zrekompensować straty — ubolewa.



Pan Andrzej, elblążanin wrócił w ubiegłą sobotę z Egiptu. 
— Dopiero na lotnisku w Warszawie dowiedziałem się od reportera telewizyjnego, że w Egipcie są zamieszki i giną ludzie — mówi. — Byłem bardzo zdziwiony tym co usłyszałem. W Hurghadzie, gdzie wypoczywałem nie było żadnych oznak, że dzieje się coś złego. Nie oglądałem telewizji, nie korzystałem z internetu — mówi elblążanin.


Pewien niepokój wzbudziło w nim jedynie przerwanie łączności telefonicznej, myślał jednak, że to zwykła awaria techniczna.
— To były świetne wakacje więc się tym specjalnie nie przejmowałem — opowiada pan Andrzej.
 Turysta nie wiedział, że dosłownie kilka kilometrów od miejsca, w którym wypoczywał trwały kolejny już dzień burzliwe zamieszki.

Wiedziała o tym jednak, odległa o kilka tysięcy kilometrów od Egiptu, rodzina pozostawiona w Elblągu.
— Niepokoili się o mnie, ale nie wpadli w panikę, bo nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewniało, że zamieszki są daleko od kurortów – mówi pan Andrzej.




Część biur podróży wstrzymało wyjazdy do Egiptu.
— Klientom proponujemy inny wyjazd lub całkowity zwrot kosztów wycieczki — zapewnia Beata Sadowska, starszy konsultant z biura podróży TUI Poland. — Powroty naszych klientów będą odbywały się planowo. W każdej chwili wyczarterujemy specjalny samolot, gdy dojdzie do zaostrzenia sytuacji. 


Nie wszystkie biura podróży przestraszyły się jednak ostrzeżeniami MSZ. 
— Nie widzimy potrzeby wstrzymania lotów do Egiptu — mówi Artur Altman, rzecznik prasowy Alfa Star. — Z naszych informacji wynika, że nie ma takich zagrożeń, by nie organizować wyjazdów do Egiptu. Jeśli klient rezygnuje, to wtedy proponujemy inną wycieczkę. 


A co, gdy klient chce zwrotu pieniędzy? 
— Nie odpowiem, bo każda sprawa jest inna. Rozpatrujemy wszystkie zgłoszenia indywidualnie — wyjaśnia Altman

Grażyna Wosińska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama