Reklama

Zawada: razem ze zsypami mają zniknąć bezdomni

02/02/2011 12:55



SM "Zakrzewo" postanowiła zlikwidować zsypy w wieżowcach na osiedlu Zawada. — Zsypy przyciągają bezdomnych. Przychodzą, hałasują, sikają, rzygają. Przez nich jest bałagan i smród nie do zniesienia — tłumaczą Jan Jaworski, mieszkaniec Zawady.




Decyzja o likwidacji zsypów spotkała się z uznaniem większości mieszkańców.



 Zsypy zastąpione zostaną przez tradycyjne śmietniki. Pierwszy powstanie przy ulicy Rodziny Nalazków. Potem śmietniki będą stawiane na całym osiedlu. 



Zawada to wciąż swoisty elbląski skansen zsypów. Sytuację tę od dłuższego czasu chciały zmienić władze "Zakrzewa". — Chcemy usunąć zsypy z osiedla — zapowiedział mieszkańcom podczas ostatniego zebrania walnego Zdzisław Łukaszewski, prezes SM "Zakrzewo". — Śmieci będą odprowadzane na zewnątrz budynków. Spółdzielnia ma już plan rozmieszczenia miejsc na odpady — zapewnił prezes SM "Zakrzewo". 
Zaangażowanie władz spółdzielczych w proces likwidacji zsypów ułatwia bardzo tę procedurę. Do tej pory na zamknięcie zsypu potrzebna była zgoda większości mieszkańców. Zainteresowani musieli pisać wniosek, zbierać podpisy... Lecz i to nie dawało pewnej gwarancji, że zsyp będzie ostatecznie zamknięty.



Mieszkańcy Zawady są bardzo zadowoleni z decyzji władz spółdzielni. Jolanta Kot od 25 lat mieszka na IV piętrze w bloku przy ulicy Robotniczej. Cieszy się, że zsypy wreszcie zostaną zlikwidowane. 
— Mam sąsiadów, którzy o północy potrafią wyrzucić szklane butelki do zsypu. Cała klatka się przez to budzi — opowiada Jolanta Kot. — Drugi sąsiad ma stary odkurzacz. Śmieci z tego odkurzacza też wyrzuca do zsypu. Robi się bałagan i kurz. Potem sprzątaczka musi to wszystko sprzątać — dodaje kobieta.





Ale zsypy to nie tylko powód sąsiedzkich sporów i pretensji.
 Elbląski Sanepid wskazuje, że zły stan techniczny zsypów niesie wiele niebezpieczeństw. A o taki stan nie jest trudno.
— Zsyp jest urządzeniem zamkniętym. Gdy pojawi się usterka, trudno do niej dotrzeć. Każdy zsyp powinien mieć, co prawda wentylację, ale w praktyce bywa różnie — mówi Marek Jarosz, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

— Śmieci zaczynają się kisić, pojawia się nieprzyjemny zapach, co przyciąga prusaki i szczury — dodaje Marek Jarosz.



Mieszkańcy Zawady mają nadzieję, że likwidacja zsypów nie tylko usunie brzydki zapach i niechcianych lokatorów, ale pozwoli im oszczędzić pieniądze. 
— Jeżeli nie segregujemy śmieci, a tak się dzieje w przypadku, gdy zrzucamy je do zsypów, to płacimy 200 złotych za utylizację tony śmieci. Gdy segregujemy, nie płacimy nic — mówiła Anna Kulik, mieszkanka Szarych Szeregów podczas ostatniego zebrania walnego SM "Zakrzewo".

Karolina Śluz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama