- Na całej długości Alei Grunwaldzkiej została wyłączona z ruchu część jezdni. Jaki efekt dała ta zmiana? Teraz muszę się ciągnąć za traktorem lub nauką jazdy. Do tego tłukę się po zapadniętych studzienkach, aż mi plomby wypadają. Po co nam takie "udogodnienia" - denerwuje się jeden ze zmotoryzowanych Czytelników. Anna Dawid-wydawca on-line.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!