Reklama

Zły stan urządzeń przeciwpowodziowych. Brakuje na nie 10 milionów

11/02/2011 12:32

Na utrzymanie urządzeń przeciwpowodziowych brakuje w tym roku około dziesięciu milionów złotych. 
— Oznacza to, że pieniędzy wystarczy tylko na niecałe 40 procent potrzeb — ocenia Kazimierz Wróblewski, zastępca dyrektora Żuławskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu. 


Na utrzymanie urządzeń przeciwpowodziowych w powiecie elbląskim i braniewskim brakuje w tym roku ponad 10 milionów złotych.

— Oznacza to, że pieniędzy wystarczy tylko na niecałe 40 procent potrzeb — ocenia Kazimierz Wróblewski, zastępca dyrektora Żuławskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu. — Musimy oszczędzać. Wały powinny być koszone dwa razy do roku. Wystarczy pieniędzy tylko na jednokrotne koszenie wałów i to nie wszystkich. Odmulimy część rowów. Oczywiście tam gdzie jest szczególne zagrożenie zalaniem i powodzią będziemy prace wykonywali. 



Kazimierz Wróblewski przyznaje, że z powodu braku pieniędzy stan urządzeń melioracyjnych i urządzeń przeciwpowodziowych jest zły.

— Tym bardziej, że w ubiegłym roku mogliśmy wykonać tylko 40 procent prac, a w 2009 roku prawie połowę — wylicza Wróblewski. — Najlepiej było w 2008 roku. Mieliśmy pieniądze na 70 proc. potrzeb. To wszystko sprawia, że są zaległości się nawarstwiają.


Kazimierz Wróblewski zapewnia, że zawsze pieniędzy wystarczy na eksploatację pomp zapewniających odprowadzanie wody z terenów depresyjnych.

— To jest najważniejsza sprawa. Nie ma obaw, że pompy nie będą pracowały — wyjaśnia. — Nie dość, że mamy coraz mniej pieniędzy to wzrosła cena prądu i VAT.

Żuławski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu wystąpi niebawem do Urzędu Marszałkowskiego z prośbą o zwiększenie funduszy o 6 milionów złotych. Potem wniosek trafi na biurko wojewody. Ten będzie rozmawiał na temat funduszy dla ŻZMiUW z ministrem rolnictwa i finansów. Gdyby prośba meliorantów została spełniona, wtedy do dyspozycji będzie ponad dwanaście milionów złotych. 

— Idealnie byłoby gdybyśmy mieli około 17 milionów złotych — mówi.

O sześć milionów dotacji z rezerwy celowej budżetu państwa zabiega prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk. — W tej sprawie zwrócił się już do ministra finansów oraz wojewody warmińsko-mazurskiego — informuje jego rzeczniczka Anna Kleina.

— Żuławy Elbląskie wraz z Żuławami Wielkimi i Gdańskimi tworzą mezoregion Żuławy Wiślane. Jego funkcjonowanie zależy od właściwego utrzymania systemu urządzeń hydrotechnicznych. Jeśli nie będą one remontowane – grozi nam powódź — powiedział prezydent Grzegorz Nowaczyk. — Inwestycje na Żuławach są potrzebne, ale one nie poprawią bezpieczeństwa przeciwpowodziowego, jeśli jednocześnie nie zostaną zintensyfikowane działania, by utrzymywać sprawność urządzeń wodnych. Tylko wspólne działanie na kilku frontach przyniesie poprawę bezpieczeństwa mieszkańców Żuław Elbląskich i Elbląga — dodał prezydent.
Grażyna Wosińska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama