Rodzinny spacer w czwartkowe święto zakończył się dla państwa Należny z Elbląga wielką niespodzianką. — Byliśmy na Dolince — opowiada Marek Należny. — Akurat trwa tam regulacja koryta przepływającej przez park rzeczki. Od razu zwróciliśmy uwagę na leżące na brzegu, niemieckie płyty nagrobne, w tym dwie doskonale zachowane.
— Fragmenty dwóch innych płyt wygrzebaliśmy z błota. Nie wiemy, co jeszcze tkwi w hałdzie — dodaje pan Marek.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!